Ćwiczę łącznie 1,5 roku. Przez ten czas udało mi się zbudować świetne plecy, motylki w stosunku do reszty ciała są imponujące. Również bareczki rozbudowane są świetnie. Problem polega na tym, że ogólny efekt wcale nie jest już taki estetyczny. Duże, zaokrąglone plecy i barki wysunięte do przodu ze zwisającymi rękoma. Ćwiczę w planie 4-dniowym (klatka-bic,tric-barki-plecy) plus rowerek na nogi jak nachodzą chęci. Nasuwa mi się pytanie- czy na jakiś czas dać sobie spokój z ćwiczeniem pleców? Czy można to jakoś skorygować i zyskać odpowiednią postawę? Nie jest to skrzywienie kręgosłupa- tylko "wypychanie" przez plecy barków w przód. Jakieś sugestie?
Peace Love &
.::a kiss to build a dream-on::.
Krzysztof Piekarz
