Szacuny
6028
Napisanych postów
10090
Wiek
34 lat
Na forum
12 lat
Przeczytanych tematów
214583
Dobrze, że operacja się powiodła i ze sprawa już załatwiona - życzę jak najszybszej i bezproblemowej rekonwalescencji. A jaki masz plan na trening nóg? Myślisz, że będziesz mógł robić np. przysiady czy raczej będziesz bazował na ćwiczeniach na maszynach?
Jest liderem w tym dzialeSzacuny
6886
Napisanych postów
36450
Wiek
47 lat
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
682932
Na początku będą to raczej maszyny, żeby nie obciążać łokcia. Później planuję wrócić do przysiadu bułgarskiego. Na górę będę robił ergometr, plus takie kombinowane ćwiczenia na wyciągach bez użycia łokcia.
Jest liderem w tym dzialeSzacuny
6886
Napisanych postów
36450
Wiek
47 lat
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
682932
Odzywał się mój armwrestler, ale coś razem popracujemy jak wrócę na siłownię. Na razie nie pomagam nikomu. Od czasu do czasu znajomym pokazuję jakieś ćwiczenia które można wykonywać po jakichś urazach albo żeby ulżyć w bólu kręgosłupa - ale to w domu nie na siłowni. Od kilku lat mam dużo więcej obowiązków w pracy i zupełnie nie prowadzę treningów z ludźmi. Jak ktoś chce ze mną poćwiczyć to przychodzi na siłownię kiedy ja robię swój trening i wtedy w międzyczasie takiej osobie pomagam, ustawiam trening czy doradzam co do diety.
Jest liderem w tym dzialeSzacuny
6886
Napisanych postów
36450
Wiek
47 lat
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
682932
Zacząłem sobie trenować. Robię sobie przysiad bułgarski na maszynie smitha - ale robię go bokiem Trzymając sztangę raz na jednym kapturze raz na drugim przy zmianie nogi wykrocznej. Tył uda na maszynie, brzuch - freestyle, barki, klatka i plecy z użyciem wyciągu i opaską umocowaną powyżej łokcia. Od tego tygodnia mam zamiar dorzucić ergometr na niewielkim obciążeniu. Fajnie jest móc znów coś poćwiczyć.
Jest liderem w tym dzialeSzacuny
4272
Napisanych postów
5120
Wiek
47 lat
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
118521
Super pomysl na te bulgary. No to prawda, moc znow pocwiczyc po jakiejs kontuzji to wspaniale uczucie :) Obys szybko wrocil do siebie po tej operacji :)
Jest liderem w tym dzialeSzacuny
6886
Napisanych postów
36450
Wiek
47 lat
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
682932
Chyba czas na małą aktualizację mojej sytuacji.
Ten tydzień to mniej więcej ósmy tydzień mojego w miarę normalnego treningu. "Mniej więcej" bo nie zawsze udawało mi się zrobić cały tygodniowy mikrocykl i coś wypadało z racji wyjazdów, szkoleń, kontroli itp. itd.
Na dzień dzisiejszy jest dużo lepiej niż przed operacją. Niestety dalej nie mam pełnego wyprostu i mieć go nie będę. To irytujące bo i wyciskanie to utrudnia i trening mięśni grzbietu. Ale jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma.
Bardzo szybko wracają ciężary, natomiast brakuje jeszcze takiej wytrzymałości siłowej jak przed zabiegiem. Powoli to jednak idzie do przodu. Najtrudniej mi się ćwiczy tricepsy - ale i w tej materii jest postęp.
Liczę że do końca tego roku odbuduję to co pospadało, a spadło niestety wszędzie. Najbardziej mi szkoda nóg, bo tu ciężko mi robić masę - łąkotka mi co jakiś czas przeszkadza w dokończeniu treningu i w stosowaniu dużych obciążeń. No ale robię swoje i liczę że zbuduję parę centymetrów obwodu do grudnia.
Jest liderem w tym dzialeSzacuny
6886
Napisanych postów
36450
Wiek
47 lat
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
682932
Muszę się z Wami podzielić pewnym sposobem na trenowanie po takich zabiegach jak mój.
Kiedyś już robiłem test treningu okluzyjnego w dziale treningu dla zaawansowanych. Teraz stosuję okluzję przy treningu ramion - biceps i triceps.
Jakkolwiek biceps dałbym radę trenować i bez okluzji i robię już swoje uginanie ramienia ze sztangielką w oparciu o oparcie ławki z tym samym ciężarem co przed operacją (30 kg sztangielka). Natomiast przy tricepsie jest już inna bajka. Ja robię takiego siłowego francuza - w necie mówią na to JM press - tyle że ja to robię z łamaną sztangą. No i bez okluzji gdzieś tak przy 50-60 kg już zaczynam czuć łokieć. To nie jest ekstremalny ból ale taki dyskomfort. Natomiast z lekką okluzją - na ostatnim treningu bez problemu zrobiłem 100 kg x 7. Z tygodnia na tydzień robię szybki progres i zaraz powinienem wrócić do 120 kg. Pisząc lekka okluzja mam na myśli niezbyt ekstremalne zaciskanie opasek - tak, że nie ma mowy o drętwieniu palców u dłoni itp zjawiskom. także jak macie kłopot z łokciem, kolanem i chcecie komfortowo potrenować, to lekka okluzja umożliwia dźwiganie dużych klamotów.
Jest liderem w tym dzialeSzacuny
4272
Napisanych postów
5120
Wiek
47 lat
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
118521
Wow, brzmi naprawde super, bardzo duza roznica w ciezarze :) tylko pytanie jest takie - jak boli to moze znaczy ze cos tam sie przeciaza, cos sie dzieje, a jak odcinasz lekko doplyw krwi do nerwu i odbior bolu to wciaz te same mechanizmy dzialaja na sam staw/miesien/sciegno, czy to nie jest ryzyko nadmiernego przeciazenia wtedy? Ale mysle ze wtedy czulbys jakies wieksze dolegliwosci po prostu poza treningiem tez, wiec skoro juz tak dzialasz kilka tygodni i jest tylko lepiej to nie ma to zadnych niekorzystnych skutkow, super :)