Cześć,
chcę zwiększyć masę nóg. Najlepiej beztłuszczową. Nie chciałbym mieć rozrostu innych partii mięśniowych, a w szczególności chcę uniknąć przybrania masy tłuszczowej. Czy wystarczy, że bilans kaloryczny będzie dodatni w dniu, w którym robię nogi? W pozostałe dni powinienem wyjść z kaloriami na zero? Jeśli jednak w jakiś dzień zjem zbyt mało kcal, to wówczas będąc na plusie w dniu nóg, nie przybędzie mięsa?
Poza tym, mam problem z wycelowaniem w swoje zapotrzebowanie kcal. Wiek 35-40, waga 71,5, wzrost 182. W dni nietreningowe jem 2600-2700 kcal i waga chyba leci w dół. Czy nie powinienem być w tym momencie na dodatnim bilansie i przyroście wagi? Czy u każdego może wyglądać to inaczej?
chcę zwiększyć masę nóg. Najlepiej beztłuszczową. Nie chciałbym mieć rozrostu innych partii mięśniowych, a w szczególności chcę uniknąć przybrania masy tłuszczowej. Czy wystarczy, że bilans kaloryczny będzie dodatni w dniu, w którym robię nogi? W pozostałe dni powinienem wyjść z kaloriami na zero? Jeśli jednak w jakiś dzień zjem zbyt mało kcal, to wówczas będąc na plusie w dniu nóg, nie przybędzie mięsa?
Poza tym, mam problem z wycelowaniem w swoje zapotrzebowanie kcal. Wiek 35-40, waga 71,5, wzrost 182. W dni nietreningowe jem 2600-2700 kcal i waga chyba leci w dół. Czy nie powinienem być w tym momencie na dodatnim bilansie i przyroście wagi? Czy u każdego może wyglądać to inaczej?
Krzysztof Piekarz