Cześć, to mój pierwszy post tutaj. Moje pytanie brzmi następująco, czy moja sylwetka to skinny FAT.
Jeśli tak, to czy skupić się na budowie masy mięśniowej czy redukować tłuszcz. Mój staż treningowy na siłowni to 11 miesięcy, z czego od lipca tego roku trenuje z przemyślanym planem. We wrześniu tamtego roku do grudnia trenowałem bez planu, robiłem to na co naszła mnie ochota w danym dniu.
Jeżeli chodzi o dietę, to w tamtym okresie jadłem zdrowo, za to bez liczenia kalorii.
Od stycznia tego roku miałem plan treningowy i trenowałem nim do czerwca, jednak był on przeładowany jak na mój staż treningowy.
Od stycznia również liczyłem kalorie aż do teraz.
Od lipca mam nowy plan treningowy, który jest już w porządku. Moim celem była redukcja, bo znajomy powiedział mi, że mam sylwetkę skinny FAT, trzymam się deficytu 200-300 kcal od tygodnia. Sam też czuję tłuszcz na brzuchu, jednak też wkurza mnie fakt że jestem chudy. Czekam na wasza opinie.

Jeśli tak, to czy skupić się na budowie masy mięśniowej czy redukować tłuszcz. Mój staż treningowy na siłowni to 11 miesięcy, z czego od lipca tego roku trenuje z przemyślanym planem. We wrześniu tamtego roku do grudnia trenowałem bez planu, robiłem to na co naszła mnie ochota w danym dniu.
Jeżeli chodzi o dietę, to w tamtym okresie jadłem zdrowo, za to bez liczenia kalorii.
Od stycznia tego roku miałem plan treningowy i trenowałem nim do czerwca, jednak był on przeładowany jak na mój staż treningowy.
Od stycznia również liczyłem kalorie aż do teraz.
Od lipca mam nowy plan treningowy, który jest już w porządku. Moim celem była redukcja, bo znajomy powiedział mi, że mam sylwetkę skinny FAT, trzymam się deficytu 200-300 kcal od tygodnia. Sam też czuję tłuszcz na brzuchu, jednak też wkurza mnie fakt że jestem chudy. Czekam na wasza opinie.

Krzysztof Piekarz