monkey22Oczywiscie dalsza redukcja obowiązkowo bo tkanki tłuszczowej jest sporo jeszcze , dopiero jak zrobisz porządne fundamenty to mozna myślec o wejściu na nadwyzkę i budowę masy jednak wtedy bedzie trzeba pomysleć o zwiększeniu sprzetu do domu lub o karnecie na siłke bo o ile redu w domu można robic na hantlach i gumach to z masą będzie już trochę gorzej .Posiłki jak już wyżej wspomniane mogą być ale z czasem pracuj nad poprawą , jak chodzi o kalorie to dla mnei troche niskie kcal jak na start redukcji . Plan treningowy ok ale zostawiłbym rdl z hantlami i zostawiłbym oryginalną objętość a nie zmiany na 13-15powtórzeń w niektórych ćwiczeniach
Dziękuję za wyjaśnienie monkey. Rozumiem, że Ci do objętości, to właśnie na kilku zwiększyłem, gdyż nie czułem w ogóle zmęczenia ani wysiłku podczas robienia, a myślałem że tak musi być xP. Jeśli to faktycznie nie jest wyznacznik, to wrócę do oryginału.
Co do RDL - niestety wywaliłem go, gdyż nie bardzo potrafię go zrobić dobrze technicznie(tak myślę) gdyż kompletnie nie czuje nóg/ud/pośladków, za to czuje mocne obciążenia na lędźwiach. Dodatkowo chyba ciężar za mały posiadam.
Co do sprzętu, to martwi mnie to co napisałeś, bo będę miał z siłownią bardzo ciężko z racji moich powrotów do domu z pracy, codziennie po 19 : (
Może gdyby udało mi się wyposażyć swoją "domową" (mam zamiar przenieść do piwnicy) i dokupić do tego co już mam - uchwyt na sztangę, gryf łamany, obciążenie dodatkowe i być może jakiś wyciąg własnej roboty? Czy coś jeszcze będzie konieczne a możliwe do zastąpienia w piwnicy?
Jeśli chodzi zaś o kalorie, sugerujesz mniejszy deficyt odjęty od zera kalorycznego (2600) niż zrobiłem? Może 100 na początek?
Dzięki raz jeszcze.
Zmieniony przez - Szafexd w dniu 2022-04-11 06:30:07
Szafa
