Cześć, słowem wstępu - mam 24 lata, większość życia uprawiałem sporty drużynowe, nigdy nie chodziłem na siłownię, raczej byłem tym małym szybkim gostkiem (175cm/~70kg) od zadań specjalnych etc. Od mniej więcej trzech lat, odkąd wyprowadziłem się za granicę sport zniknął z mojego trybu życia, jakieś sporadyczne wypady na boisko, nic więcej. Teraz postanowiłem się sprawdzić i powoli zmieniam swoje żyćko, chcę spróbować z boksem jako, że jest to dla mnie totalna skrajność i nigdy nie miałem styczności ze sportami walki, a boks najbardziej mi się spodobał i sporo jest klubów w mojej okolicy.
Oczywiście niedługo zacznę chodzić na zajęcia, z powodów rodzinnych muszę jeszcze 3-4 tygodnie poczekać. Ale do sedna - uważam się za pracusia jeśli już chodzi o uprawianie sportu, dlatego mimo późnego wieku chciałbym zmaksymalizować swój progres na każdej płaszczyźnie przydatnej w boksie i tu się zaczynają moje pytania o rady od bardziej doświadczonych osób. Jak proponujecie rozłożyć sobie trening indywidualny już poza treningami boksu, mam na myśli bieganie/dźwiganie etc. Co da mi przewagę i na co powinienem położyć nacisk w jakim stopniu? Co jeszcze mogę dać od siebie?
Póki co zacząłem od jakichś dwóch tygodni biegać prawie codziennie po 8km z rana przed pracą. Do tego mam do dyspozycji hantle, skakankę, gumy oporowe, rozciągam się trochę i po prostu zacząłem sobie ćwiczyć tak na czuja, żeby cokolwiek zacząć się ruszać. No i pytanie czy powinienem ładować wszystkiego po trochę każdego dnia czy lepszym pomysłem byłoby np. bieganie + skakanka jednego dnia, trening siłowy następnego etc? Docelowo kiedy zacznę treningi boksu mam zamiar sam siebie zamordować bieganiem rano>pracą>treningiem boksu>treningiem indywidualnym i zastanawiam się jak to pogodzić :D
Oczywiście niedługo zacznę chodzić na zajęcia, z powodów rodzinnych muszę jeszcze 3-4 tygodnie poczekać. Ale do sedna - uważam się za pracusia jeśli już chodzi o uprawianie sportu, dlatego mimo późnego wieku chciałbym zmaksymalizować swój progres na każdej płaszczyźnie przydatnej w boksie i tu się zaczynają moje pytania o rady od bardziej doświadczonych osób. Jak proponujecie rozłożyć sobie trening indywidualny już poza treningami boksu, mam na myśli bieganie/dźwiganie etc. Co da mi przewagę i na co powinienem położyć nacisk w jakim stopniu? Co jeszcze mogę dać od siebie?
Póki co zacząłem od jakichś dwóch tygodni biegać prawie codziennie po 8km z rana przed pracą. Do tego mam do dyspozycji hantle, skakankę, gumy oporowe, rozciągam się trochę i po prostu zacząłem sobie ćwiczyć tak na czuja, żeby cokolwiek zacząć się ruszać. No i pytanie czy powinienem ładować wszystkiego po trochę każdego dnia czy lepszym pomysłem byłoby np. bieganie + skakanka jednego dnia, trening siłowy następnego etc? Docelowo kiedy zacznę treningi boksu mam zamiar sam siebie zamordować bieganiem rano>pracą>treningiem boksu>treningiem indywidualnym i zastanawiam się jak to pogodzić :D
Krzysztof Piekarz