Trenowałem podobnym podziałem niejednokrotnie i mam jeden podstawowy zarzut do tego podziału, który powoduje, że nie przepadam za nim i od dłuższego czasu po niego nie sięgam.
Mianowicie trening nóg po treningu grzbietu to lipa. Jak zrobię solidny
trening grzbietu jak lubię na podstawowych ćwiczeniach to następnego dnia cierpi na tym trening nóg, mam obolały grzbiet i dół pleców przez co ta jakość ćwiczeń kuleje.
Natomiast to wszystko zależy od indywidualnych predyspozycji i samego kompletowania treningu siłowego. Wiadomo, że Arnold był ideałem genetycznym pod trening siłowy czy historie o jego treningach nie są trochę koloryzowane nie wiadomo.
Tak czy inaczej nie wiem czy po 1,5 roku treningów jest Ci potrzebne 6 treningów tygodniowo, nawet jeśli się wspomagasz.
Nic nie stoi na przeszkodzie żeby spróbować takiego podziału treningowego, ale musisz rozsądnie dostosować objętość i intensywność treningową do poszczególnych dni żeby o miało ręce i nogi, a jednocześnie żeby ambitny mikrocykl treningowy nie skończył się po miesiącu bo nie będziesz nadążał z regeneracją.
Zmieniony przez - rion10 w dniu 2022-04-06 10:38:31