Proszę pomóżcie. Nie uprawiam sportów, ale ostatnimi czasy zależy mi na robieniu jakiejś aktywności fizycznej, przed chwilą zrobiłem trening domowy na własnej masie ciała i jest bardzo ciężko. Wziąłem plan od Kury Workout (14 ćwiczeń, m.in. przysiady, pompki, podciąganie australijskie, półbrzuszki, szwedki), trwało to 30 minut.
O mnie: mam 20 lat, 71kg, 177 cm, skinny-fat. Spociłem się na tym treningu jak świnia i ciężko mi złapać oddech (przy rozgrzewce po 40 sekundach musiałem przerwać pajacyki albo przy hollow body wersja łatwa wytrzymałem 7 sekund przez brak oddechu). Zmęczyłem się na tyle, że nie dałem rady zrobić drugiego obwodu (czyli od nowa 14 ćwiczeń), bo nogi jak z waty.
Co mam teraz zrobić jak ja nawet 10 pompek nie umiem zrobić? Wiem, że regularność to podstawa, ale jak mam zacząć i czy to możliwe że mam tak masakrycznie słabe wyniki czy może jestem chory na coś?
O mnie: mam 20 lat, 71kg, 177 cm, skinny-fat. Spociłem się na tym treningu jak świnia i ciężko mi złapać oddech (przy rozgrzewce po 40 sekundach musiałem przerwać pajacyki albo przy hollow body wersja łatwa wytrzymałem 7 sekund przez brak oddechu). Zmęczyłem się na tyle, że nie dałem rady zrobić drugiego obwodu (czyli od nowa 14 ćwiczeń), bo nogi jak z waty.
Co mam teraz zrobić jak ja nawet 10 pompek nie umiem zrobić? Wiem, że regularność to podstawa, ale jak mam zacząć i czy to możliwe że mam tak masakrycznie słabe wyniki czy może jestem chory na coś?


Krzysztof Piekarz