Przed chwilą w zasadzie zrobiłem trening ale na oparach, w dzień nie było czasu się przespać, ch**owy nie jestem zadowolony wogole ale trudno, coś zrobione
Plecy zrobiłem + delikatnie przepompowalem klatkę 5 s.
Zakres 8-14 powt
Wiosło podchwytem 5s
Ściąganie za kark 4s
Hammer + shrugsy z krążkami po 4 s
Przyciaganie trójkąta wyciąg dolny 4s
Narciarz z liną 4s
Wyciskanie gilotynowe 3s
Brama 2 s
Cardio 30 minut
Szama wróciła czyli 260 ww, 260 b, 30 Fatu dziś.

Jedno ziarnko piasku moze zatrzymać klepsydrę
Jedna zbłąkana kula może zatrzymac życie
https://www.sfd.pl/gienus12__wojna_z_sylwetką_trwa.._!_-t1070946.html
.





.







, ani nie nabilo w sumie, ani więcej energii jedyne odczucie to brzuch pełniejszy. Pewnie wejdzie na dniach lepiej bo od dziś węgle up. Nie wiele bo dodam około 100g ale reakcja powinna być.

