Realistycznie patrząc, to chyba się przeceniłem, uważając, że 32 lata zaniedbań uda mi się odrobić na w miarę racjonalnej długości czasu.
No bez kitu, jak ja biegam 3k w takich czasach 25m, 23m, 21:50. Dzisiejszy bieg też ...ojwy i mnie to ...urwia. 23:04, więc poleciałem na 5k, widząc taki czas. 4km 33:51 i samo 5k 44:12. Ja nawet nie spełniam norm dla grupy wiekowej 55+. Nie ma co się oszukiwać, wojsko nie jest dla cywili, tylko dla atletów, dla osobników pokroju Dawida rzeźby Michała Anioła, którzy od urodzenia wiedzą co chcą robić i ćwiczą żeby to osiągnąć. No nie oszukujmy się, nie ma bata żeby to nadrobić szybko, a ja nie mam lat i miesięcy mając 32 lata, w sumie niedługo 33, żebym miał się brać dla siebie, bo prawda jest taka, że czas minął i to wszystko powinno być na wczoraj. Dzięki za wpisy w temacie.