Ja podam swój sposób na zimowy suplement odporności. Stosuje od 2 lat (w okresie zimowym) i skończyły się problemy z przeziębieniami.
Skład:
3/4 litrowego słoika miodu (najlepszy na odporność to Miód spadziowy, rzepakowy, gryczany, ale od biedy także inny np. wielokwiatowy)
duży korzeń imbiru
ok 8 korzeni kurkumy
1 łyżka oleju z wiesiołka (lub innego zdrowego oleju - ułatwia wchłanianie kurkuminy)
pół łyżeczki pieprzu czarnego lub cayene (chodzi tu o piperynę, która również zwiększa wchłanialność kurkuminy)
Proporcje można zmieniać pod siebie.
Przygotowanie:
Miód powinien być w fazie płynnej. Jeśli mamy taki, który już stężał wystarczy włożyć go do garnka z ciepła (nie gorąca!) wodą i chwilę odczekać. Korzenie obieramy i trzemy na tarce. Bardzo ważne są soki, które wydzielają się przy tarciu (dlatego nie używamy suszonych) - nie marnować ich i dodać każdą krople do mikstury.
Porada jeśli ktoś nie miał do czynienia z korzeniem kurkumy (dostępny obecnie już w każdym większym markecie np. lidl) - bardzo silnie barwi, ręce, deskę , do krojenia itp, najlepiej mieć foliowe rękawiczki, bo to naprawdę ciężko potem schodzi.
Utarte korzenie dodajemy do miodu, podobnie jak olej i pieprz, wszystko mieszamy i gotowe.
Ja dodaję łyżkę stołową rano do herbaty (schłodzonej) razem z wyciśnięta połówką cytryny. Stosuje herbatę z dzikiej róży, ale można oczywiście do każdej innej, a nawet rozpuścić w wodzie. Trzeba tylko pamiętać, aby nie dodawać miodu do wody powyżej 40 stopni, bo straci on swoje cenne właściwości.