SFD - po prostu najlepsze ceny! RABATY DO 90%
SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne Forum

[BLOG] Good things come to those who wait

temat działu:

Zdrowie i Uroda

słowa kluczowe: , , , , ,

Ilość wyświetleń tematu: 40194

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 359 Napisanych postów 733 Wiek 34 lat Na forum 18 lat Przeczytanych tematów 16924


Dni 115-133 (31.07-18.08.19) po operacji

Od piątku 02.08 byłem na urlopie do 16.08. Pierwszy tydzień urlopu byłem w Ustce. Warunki bardzo dobre do wyciszenia się, świetna trasa do spacerowania i obcowania z przyrodą do Orzechowa. Niestety od początku prześladowały mnie różne dolegliwości: zapalenie zatoki szczękowej, ból i przekrwienie oka po tej samej stronie. Jakby tego było mało rozciąłem sobie dziąsło po tej samej stronie. Więc przez większość pobytu byłem rozbity. Mimo to dużo chodziłem i średnio robiłem dziennie 25 000 kroków oraz pływałem w morzu.




Dopiero w ostatnich dniach urlopu przestawiłem się psychicznie w tryb odpoczynku i w niedzielę czułem się już gotowy (przynajmniej fizycznie) do powrotu do pracy.

Byłem na kąpielach solankowo-siarczkowych w Solcu-Zdrój koło Buska-Zdroju. Są tam baseny lecznicze i rekreacyjne w tym kilka na zewnątrz. Jedyną wadą jest tłok tworzony głównie przez ludzi starszych. Woda jest wysoko-zmineralizowana w większości basenów w tym w jednym bardzo wysoko - woda jest żółta i pachnie siarką. Warto odnotować, że nie jest chlorowana dzięki czemu nie wdychamy toksycznego chloroformu.

Kąpiele takie są pomocne w chorobach skóry (działanie miejscowe) oraz mają pozytywny wpływ na choroby reumatyczne, układu oddechowego, alergie etc.




Jeśli chodzi o biodro to pojawił się nowy objaw: kilka razy miałem incydent polegający na tym, że staw zablokował się przy próbie rotacji. Taka twarda blokada, której pokonanie wywoływało uczucie jakbym miał coś złamać. Kiedy ta blokada była to nie mogłem też wykonać kroku na wysoki stopień więc może to gruszkowaty lub inny z mięśni rotatorów.

Zacząłem stosować agresywniejsze mobilizację operowanego biodra (m. in. z jogi) co przełożyło się na poprawę komfortu zgięcia i teraz mogę już swobodnie siedzieć w głębokim przysiadzie.

Przy rehabilitacji zawsze ważne jest żeby odróżnić akceptowalny dyskomfort, który musi wystąpić żeby zaszła adaptacja i progres od bólu zwiastującego coś złego. Wiele osób zaprzestaje ćwiczeń lub w nich nie progresuje, gdy tylko pojawia się dyskomfort co przekłada się na brak postępów w rehabilitacji.

Nad morzem treningów nie było w ogóle poza jakimś porannym rozruchem na plaży czy zabawą na siłowni pod chmurką. Po powrocie zrobiłem jeden FBW i poza tym ze 3 treningi mobilizacyjno-aktywacyjne. Aktywności było oczywiście cały czas dużo: chodzenie, pływanie, rower. Kilka razy wybrałem się na grzyby i trafiłem wtedy na węża.



Nie jestem pewien czy to zaskroniec czy żmija. Zwierzę niepokojąco syczało.





Nad morzem obiady gotowałem sam bo wynająłem mieszkanie.


posiłek wszystko mający: mieszanka płatków, orzechy nerkowca i włoskie, fasola czerwona, rodzynki, banany, masło orzechowe, kakao, cynamon, mleko

Generalnie było 4-5 posiłków dziennie w tym po powrocie jeden owocowy, gdyż wykorzystywałem to, że rodzice mają działkę i jest teraz szczyt sezonu. A więc na taki posiłek wpadały: śliwki, borówki, jeżyny, maliny, jabłka.







Śniadania jadłem codziennie i po powrocie wszystkie posiłki były już zbilansowane. Częstsze i zbilansowane posiłki (w tym rezygnacja z niejedzenia śniadań lub śniadań białkowo-tłuszczowych na rzecz zbilansowanych) były podyktowane sprawdzeniem czy obniżeniu to u mnie poziom stresu/kortyzolu i faktycznie w ostatnich dniach zacząłem głębiej spać.


~2800 kcal dziennie




Suplementację uprościłem do dwóch porcji:

1. d3+k2, wit. c, omega-3, sylimarol, czosnek
2. magnez i czasami ashwagandha

chlorella w odstępie od pozostałych suplementów

zioła liposomalne na lyme 3x 30-40 kropli+ Nano CBD 2x 4 dawki
2 x dziennie odwar z Ku-shen i rdestowca
wieczorem olejek lawendowy i miętowy



Zmieniony przez - 4mass w dniu 2019-08-19 13:07:14
1
...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 359 Napisanych postów 733 Wiek 34 lat Na forum 18 lat Przeczytanych tematów 16924


Dni 19.08-29.08.2019




27.08 w poniedziałek wizyta u fizjo (prowadzącego po operacji) pierwsza od niemal miesiąca. Odwiedzenie i rotacje już całkowicie w normie i nie sprawiają problemów. Chwaliłem się mu przed badaniem poprawą zgięcia i siadaniem już w przysiadzie. Jednak badanie wykazało, że zginając staw po linii, czyli w sposób w który szybko uzyskamy kompresję obrąbka jeszcze pojawia się ból. Powiedział, że to może utrzymać się nawet do roku. Wykonując ten test w drugiej nodze nie czuję bólu, ale staw ucieka do zewnątrz co świadczy o patologii w biodrze i u mnie to zapewne nie stabilność spowodowana zerwaniem obrąbka. W operowanej nodze pomimo lekkiego bólu w tym teście nie występuje objaw “uciekania”.

Zaczęliśmy od terapii manualnej nad mięśniem lędźwiowym i czworogłowym w okolicy biodra oraz więzadłem pachwinowym, a później pracowaliśmy nad rozluźnieniem PSOAS. Taki dobór obszaru, ponieważ to on mógł powodować uczucie przyblokowania przy podniesieniu i rotacji nogi po długotrwałym siedzeniu. Przy długim siedzeniu PSOAS lubi się przykurczyć. W okolicy więzadła pachwinowego przebiegają nerwy (m in. udowy) i dysfunkcja w tym zakresie mogła powodować czasem uczucie “odcięcia”, gdy operowana noga podczas chodzenie przechodziła do zakroku (czemu towarzyszyło wydłużenie PSOAS).







~2800 kcal dziennie




Od 18.08 biorę profilaktycznie Antykontamin Forte - ziołowo-roślinny środek przeciw pasożytniczy zawierający m .in. orzech czarny. W Lyme kompleksowo walczymy ze wszystkimi czynnikami mogącymi wstrzymywać leczenie, a badania pod kątem pasożytów mogą podobnie jak serologia przeciw bakteriom nic nie wykazać. Rok temu miałem już cykl na tym środku i później był okres poprawy więc może jest coś na rzeczy. Środek działa dość agresywnie wpływając m. in. na wydzielanie żółci co może przełożyć się na biegunki.

Ostatnio popijam w ciągu dnia czystek będący świetnym źródłem polifenoli i szczeć.

Szczeć to bogactwo saponin, alkaloidów, kwasu urosolowego i chlorogenowego i innych substancji składających się na pozytywne oddziaływanie na praktycznie cały organizm:
-ma działanie patogenobójcze,
-wspomaga trawienie i detoksykację,
-obniża nadmierną reakcję zapalną (co pomaga w chorobach reumatycznych, także stawów),
-moduluje układ odpornościowy,
-może obniżać poziom cholesterolu



1. d3+k2, wit. c, omega-3, sylimarol, czosnek
2. magnez i czasami ashwagandha

chlorella w odstępie od pozostałych suplementów

zioła liposomalne na lyme 3x 30-40 kropli+ Nano CBD 2x 4 dawki
2 x dziennie odwar z Ku-shen i rdestowca
wieczorem olejek lawendowy i miętowy
...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 359 Napisanych postów 733 Wiek 34 lat Na forum 18 lat Przeczytanych tematów 16924


Dni 30.08-06.09.19

Ostatnio z racji tego, że stałem się posiadaczem karty Multisport zacząłem korzystać z usług innych siłowni niż ta, na którą chodzę od 6 lat: czyli klub z nastawieniem faktycznie na siłownię w stylu kulturystycznym. Nie ma ta strefy cross czy funkcjonalnej, ale za to są tam porządne maszyny Sewim. Natomiast ostatnio odwiedziłem 2 sieciówki (które kiedyś były “Czyste” IYKWIM) i ławeczki są takie, że przy siadaniu z hantlami zapadamy się w siedzisku i można sobie uszkodzić staw krzyżowo-biodrowy. Maszyny sprawiają wrażenie plastikowych. Na przykład do uginania na dwójki leżąc ma jakieś dziwne przełożenie - przy wyproście mięsień jest odciążony. Sprzętu mimo wszystko trochę brakuje bo nie zastałem tam maszyny do hack przysiadów i trójboiści też będą raczej zawiedzeni bo może braknąć obciążenia. Wniosek jest taki, że to kluby nastawione raczej na masówkę, czyli raczej nie dla pasjonatów, a kolejki do maszyn to tam norma.




Czy obecny na forum fizjo może wyjaśnić czy test na anterowersję biodra polega po prostu na sprawdzeniu rotacji wewnętrznej? Nie rozumiem jak się ma do tego znalezienie maksymalnego odchylenia krętarza większego.

Fizjoterapeuta i trener mają zupełnie różne spojrzenie na ten sam problem. Pewnie inny fizjoterapeuta czy fizjo też powiedział by co innego, ale chodzi o to, że prawda jest tylko jedna. Otóż fizjo twierdzi, że problem z przywodzicielami jest spowodowany opadaniem miednicy i kompresją przyczepów, a trener, że te mięśnie są po prostu za słabe. Tak bujam się już od lat z tym problemem i nie wiadomo co robić. Po rozmowie z Sebą wyszło, że warto by połączyć pracę trenera i fizjo. Spotykając się 2-3 razy w tygodniu z trenerem miałby on na bieżąco dopasowywać regresję ćwiczeń i intensywność/objętość, tak aby mięsień się wzmacniał (a nie przeciążał), a fizjo łączyłby terapię manualną z pracą nad detalami (np. na Redcord). Tylko co jeśli te przywodziciele są przeciążane nie przez to, że są za słabe tylko przejmują pracę od agonistów - przywodziciel wielki od pośladka. Podobno to dzieje się przy zbyt dużej intensywności. Na logikę nie przeczy to temu, że mięsień jest za słaby.











~2800 kcal dziennie




Skończyły mi się liposomy od 3 tygodni już nie biorę. Przepadła mi wizyta u fito bo byłem na kursie z trójboju i teraz jest problem z umówieniem się.
Kilka dni temu dołożyłem do suplementacji eksperymentalnie boron, który wpływa na gospodarkę magnezowo-wapniową.




1. d3+k2, wit. c, omega-3, sylimarol, czosnek
2. magnez i czasami ashwagandha
3. Antykontamin forte

chlorella rano

wieczorem olejek lawendowy i miętowy
...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 359 Napisanych postów 733 Wiek 34 lat Na forum 18 lat Przeczytanych tematów 16924


Dni 7.09-17.09.19

Kilka tygodni temu dołączyłem raz w tygodniu 45 rowera w terenie czyli nowy bodziec dla biodra. Nie wywołało to negatywnych dolegliwości. 2 tygodnie temu postanowiłem wrzucić do treningu Cyclicst Squat żeby dwustawowo wzmocnić czwórki, które do tej pory nie miały dobrego bodźca bo były tylko split squat w różnych wersjach i wcześniej wyprosty. Dodatkowo biodra nie pracują tu w zbyt dużym zakresie więc miałem nadzieję ich nie przeciążyć. Pierwszy trening był nawet spoko - lekki dyskomfort w okolicy blizn. Tydzień później był już ból podczas tego ćwiczenia i podczas RDL zauważyłem, że w dolnej fazie lekko rotuje mi się udo do zewnątrz co przy kompresji tworzy nie fajną sytuację. Teraz 3 dni po treningu okolica na wysokości kolca przedniego dolnego i blizny na obszernym bocznym (okolica która długo była zasiniona) jest tkliwa oraz jest ból przy próbie zgięcia powyżej 90 stopni. Kiedy próbuję to zgiąć pasywnie to jest lepiej i dojdę do 120 stopni. Mam nadzieję, że nie uszkodziłem obrąbka.




Myślę, że podczas RDL i CSQ nie przekroczyłem bezpiecznej granicy zgięcia w biodrze. Co o tym sądzicie?

Jak czuję się 5 miesięcy i 12 dni po operacji? Na chwilą obecną gorzej. Ale teraz są (mam nadzieję, że tylko) mocne DOMSY po treningu, a nie jakieś większe uszkodzenia. W końcu jest w bolesnej okolicy tkanka bliznowata, nie tak elastyczna i sprawna jak właściwa.

Powiem coś więcej jak się zagoi.




Dołączyłem Enterosgel i węgiel aktywny żeby sprzątał po Antykontaminie Forte bo zaczęły się biegunki. Do tego Enterol 250 i maślan.

0.Enterosgel
1. d3+k2, wit. c, omega-3, sylimarol, czosnek
2. magnez i czasami ashwagandha
3. Antykontamin forte

w ciągu dnia węgiel i chlorella

wieczorem olejek lawendowy i miętowy
1
...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 359 Napisanych postów 733 Wiek 34 lat Na forum 18 lat Przeczytanych tematów 16924


Dni 18.09-08.10.19 (pół roku po operacji biodra prawego)

03.10 kontrola pół roku po operacji. Wg ortopedy wszystko jest OK i w normie, a pojawiające się dolegliwości bólowe mogą występować jeszcze do roku po zabiegu. Moje odczucia są takie, że przy mocnym zgięciu pojawia się ból silniejszy niż przed zabiegiem. Mam nadzieję, że z czasem sobie z tym poradzę. Pozostałe zakresy ruchów się poprawiły.

Więcej czasu zajęła sprawa lewego biodra w celu ustalenia co robić dalej. Generalnie ortopeda stwierdził, że trzeba by to zoperować bo ból w stawie krzyżowo-biodrowym/kręgosłupie oraz przestawiania się spojenia łonowego to kompensacje wynikające z ograniczeń w biodrze. Mam zrobić rezonans w celu porównania co się zmieniło względem ostatniego sprzed 4 lat i będzie wiadomo jak bardzo mam się śpieszyć z zabiegiem.

Ostatnio wrócił mi problemy z zatokami. Infekcja trzyma się już prawie 2 tygodnie czyli jak na ostatnie standardy to długo. W dodatku nie mam czasu spokojne odchorowanie w domu w przyjaznych warunkach dla zatok: dużo w samochodzie czyli suche powietrze (jeżdżę na kurs trenera personalnego), w pracy znów suche powietrze i na przemian gorąco i zimno, a warunki na zewnątrz też nie sprzyjają. Od prawie 2 lat jestem na fitoterapii i przez ten czas wszelkie infekcje gasiłem w najwyżej 3-4 dni i myślę, że duża w tym zasługa ziół. Z drugiej strony przyzwyczaiłem się już do stałej ograniczonej drożności przewodów oddechowych (m. in. przerośnięte małżowiny nosowe). Z tego mogą wynikać problemy ze snem i ciągle uczucie niedotlenienia. Chcę się teraz skupić na tym aspekcie zdrowia. Jadę do znanej warszawskiej kliniki na konsultację. Zielarz natomiast dał mi atomizer, który pomoże w walce z patogenami zasiedlającymi górne drogi oraz polecił picie odwarów z Angelica Dahurica i kwiatu Magnolii słynących ze skuteczności w walce z problemami z zatokami.







Zmieniony przez - 4mass w dniu 2019-10-08 18:56:17
...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 712 Napisanych postów 4351 Wiek 45 lat Na forum 18 lat Przeczytanych tematów 57865
uczucie niedotlenienia moze tez oznaczac oslabionie ukladu nerwowego, tym bardziej, ze masz problemy ze snem i pisales wczesniej o poddenerowaniu przed pracą i w pracy. No ale mam nadzieje, ze to nie to.
1

Pain is temporary. It may last a minute, or an hour, or a day, or a year, but eventually it will subside and something else will take its place. If I quit, however, it lasts forever." - Lance Armstrong
http://www.sfd.pl/kris4real_/,_VE_GOT_DA_POWER_-_NATURAL_POWER__ALTERNATYWNA_DROGA_ATAKUJE_-t434668.html
TRENING HST: http://www.sfd.pl/HST_-_Reaktywacja-t507030.html
DIETA: http://www.sfd.pl/DIETA__NIEZBĘDNY_ELEMENT_ZDOBYWANIA_SIŁY_ORAZ_MASY_MIESNIOWEJ-t507414.html 

...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 359 Napisanych postów 733 Wiek 34 lat Na forum 18 lat Przeczytanych tematów 16924
kris4real
uczucie niedotlenienia moze tez oznaczac oslabionie ukladu nerwowego, tym bardziej, ze masz problemy ze snem i pisales wczesniej o poddenerowaniu przed pracą i w pracy. No ale mam nadzieje, ze to nie to.


Słuszna uwaga. U mnie układ nerwowy pewnie jest przeciążony: stres, brak umiejętności odpoczynku i snu, brak zluzowania z treningami. Dodatkowo test włosa wykazał zaburzony transport mineralny i ludzie pisali na przeciążone nadnercza co także wiąże się z przeciążonym układem nerwowym.
...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 712 Napisanych postów 4351 Wiek 45 lat Na forum 18 lat Przeczytanych tematów 57865
ALe jak np masz przeciazony to nie wiem czy robienie tesów wlosa, dodawanie kolejnych supli, szukanie przyczyn jak transport mineralny nie poglebi dolegiwosci, bo w pewnym momencie mozesz juz zaczac sobie wkrecac rozne rzeczy, nie wiedzac juz o tym ze troche sobie wkrecasz. Ja dopiero jak przestalem czytac o nadnerczach, mineralach, wywalilem wszytskie suple itd zacząlem lepiej sie czuc, oczywiscie jak zaczalem porzadnie jest, bo to zawsze bede powtarzał. Zajechany uklad nerwowy uwielbia szukac przyczyn naszych dolegliwosci, a niestety u wieksozsci (pewno ponad 95%) ludzi te przyczyny to wkrecanie,


Zmieniony przez - kris4real w dniu 10/9/2019 12:26:50 PM

Pain is temporary. It may last a minute, or an hour, or a day, or a year, but eventually it will subside and something else will take its place. If I quit, however, it lasts forever." - Lance Armstrong
http://www.sfd.pl/kris4real_/,_VE_GOT_DA_POWER_-_NATURAL_POWER__ALTERNATYWNA_DROGA_ATAKUJE_-t434668.html
TRENING HST: http://www.sfd.pl/HST_-_Reaktywacja-t507030.html
DIETA: http://www.sfd.pl/DIETA__NIEZBĘDNY_ELEMENT_ZDOBYWANIA_SIŁY_ORAZ_MASY_MIESNIOWEJ-t507414.html 

...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 359 Napisanych postów 733 Wiek 34 lat Na forum 18 lat Przeczytanych tematów 16924


Dni 09.10-01.11.19

Po 3 bezcelowych tomografiach i blisko 10 latach wysłuchiwania, że jedynym sposobem leczenia problemów z zatokami są sterydy wreszcie się udało: pani doktor w MML bardzo szybko zakwalifikowała mnie na zabieg usunięcia polipów z zatok oraz korekcji przegrody i małżowin nosowych. Oczwyistym jest, że przed zabiegiem należy spróbować leczenia zachowaczego, ale jeśli piątemu lekarzowi mówi się, że to nie przyniosło skutku, a on na to swoje - 95% ludzi tak się leczy na całym świecie - to nie jest dowód, że ja się do tych 95% zaliczam, a raczej ja daję dowód bycia w tych 5%. Termin jest wyznaczony na 19.11. Nie wielu jest lekarzy , którzy powiedzą nam prawdę. Jeżeli wciskają nam sterydy i mówią, że to jedyne rozwiązanie, to nie dlatego, że tak faktycznie jest tylko oni nie znają/nie potrafią nic innego w danym przypadku. Raz trafiłem na lekarza, który mimo, że jest jednym z najlepszych fachowców od kolan i stawów skokowych to jeśli przyjdziecie do niego z tematem, w którym nie jest specjalistą po prostu pokieruje was do osoby, która zna się na tym lepiej. Podsumowując temat górnych dróg oddechowych wreszcie pojawiła się iskierka nadziei.

W zeszłym tygodniu formalnie zostałem trenerem personalnym. Pomimo weekendów spędzonych na wykładach i warsztatach, byciu na walizkach i długim czasie w trasie oraz stresem związanym z egzaminem (który jak się okazało wcale nie zaliczali wszyscy, a próg był wysoki) po zakończeniu paradoksalnie nie czułem się przemęczony, a naładowany energią do działania. To pokazuję, że jeśli robi się to co daje satysfakcję i widzimy, że zbliża nas to do celu to mamy stabilizację psychiczną, poczucie spełnienia i radości co idąc dalej pozytywnie wpływa na nasze hormony. Przed kursem po 5 dniach pracy, w weekend miałem tylko i wyłącznie odpoczynek, a po nim czułem się jeszcze bardziej zmęczony. Kurs to dopiero początek, ale cały czas się uczę i stopniowo będę chciał przechylać zawodową szalę w stronę pomagania ludziom w poprawie zdrowia, zmianie sylwetki i poprawie parametrów sportowych.

Trenuję 3 razy w treningu w rozkładzie upper/lower/FBW. W tym tygodniu zrobiłem pierwszy od operacji typowy met-con oparty na wbiegu na schody/zbieg/podciąganie na drązku. Było to jednocześnie pierwsze bieganie po zabiegu. Było ok i dziś dzień po nie czuję się obolały.

Dobra micha cały czas tzrymana:












resztki nie muszą kojarzyć się pejoratywnie: kaszanka, z pozostała marchewką na gorąco i gulaszem


pizza







Zmieniony przez - 4mass w dniu 2019-11-01 14:36:27
...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 359 Napisanych postów 733 Wiek 34 lat Na forum 18 lat Przeczytanych tematów 16924


Dni 02.11-02.12.19

Sporo się wydarzyło przez ostatni miesiąc.

Zrobiłem rezonans kontrolny bioder, którego głównym celem była weryfikacja co się zmieniło w lewym biodrze w porównaniu do tego sprzed 4 lat.



FAI nie progresuje, uszkodzenie obrąbka wg lekarza powiększyło się nieznacznie (jeśli w ogóle). Uszkodzenia chrząstki nie ma. Z lekarzem zastanawiałem się czy w ogóle operować to biodro i czy jest sens to robić na NFZ. Na NFZ czeka się około 15 miesięcy, lekarz ma przydzielany budżet odgórnie przed zabiegiem, więc jeśli wyjdzie coś czego nie pokazały badania obrazowe to może być problem, a przecież lepiej wszystko załatwić za jednym razem niż ciąć się 2 razy. Więc raczej zdecyduje się na zabieg prywatny (jeśli się w ogóle zdecyduję).

Na rezonansie wyszły też entezopatie pośladkowego mniejszego i przyczepu kulszowo-goleniowych po lewej stronie co pokrywa się z dolegliwościami bólowymi.

Stanęło na tym, że pomimo, że nie odczuwam dolegliwości bezpośrednio od biodra to lekarz i tak sugeruje zabieg. Pytałem czy problemy z kręgosłupem, które mam mogą pochodzić od biodra. Doktor mówił na początku, że tak bo kompensacyjnie to co nie może się ruszyć w biodrze “wyważy” staw krzyżowo-biodrowy i spojenie łonowe. Zapytałem czy jeśli nie będę wchodził w bólowe zakresy (które u mnie są dość duże) i wywołujące konflikt to czy nie ma problemu. Lekarz odpowiedział twierdząco. Także trochę się to kupy nie trzyma.

Fizjoterapeuta uważa, że któraś ze starych kontuzji zapoczątkowała kompensacje i lawinę problemów. Chce metodą dedukcji dojść do przyczyny i na początek kazał robić trening krótkiej stopy żeby przywrócić prawidłowy łuk lewej stopy.

Z mojej strony to wygląda tak, że czuję jakbym miał zupełnie różne nogi pomimo tego, że obrazowo wyglądały dosłownie identycznie. Lewe biodro jest jakby niestabilne, rotacja zewnętrzna potężna.

Moim celem jest pozbycie się bólu: kolana, kręgosłupa. Nie mam pewności czy naprawa operacyjna biodra tu pomoże. Mówi się, że jeśli biodro jest dysfunkcyjne to cierpi kolano i kręgosłup więc może jednak coś jest na rzeczy. U mnie uszkodzony jest obrąbek pełniący funkcję “uszczelki” - w przypadku tego stawu pełni on dużą rolę stabilizacyjną. Zgadza się to z moim objawem niestabilności tylko pytanie czemu tego objawu nie miałem w prawym. A może uszkodzenie obrąbka jest inne niż pokazuje rezonans.



Druga sprawa jaką ogarnąłem to nos: 19.11 przeszedłem zabieg laparoskopowy przegrody, zatok i małżowin nosowych. Plus, że konsultacja anestezjologiczna w dniu zabiegu
dzięku czemu nie musiałem poświęcać dodatkowego dnia na dojazd. Operacja trwała jakieś 1.5h. Po wybudzeniu czułem się w przeciwieństwie do tego co było po biodrze źle. Nie wiem na ile było to spowodowane brakiem możliwości oddychania przez nos, a tym, że po tym zabiegu prawdopodobnie nie dostałem opioidów. Nie miałem żadnej tamponady - założono do środka rozpuszczalne opatrunki żelowe. Totalnie zatkany nos i oddychanie przez usta były bardzo uciążliwe. Przy zwykłym przeziębieniu zaraz zapuszcza się krople udrażniające, a tu nie było takiej opcji. Do tego z nosa się lało, a zakaz wydmuchiwania nosa przez 2 tygodnie. Po tygodniu wizyta kontrolna - doktor coś pogrzebała i hura - mogę oddychać przez nos. Już czuję poprawę, a na pełny efekt zabiegu czeka się 2-3 miesiące.


30.11 wizyta u fitorerapeuty. Po półtora rocznym leczeniu fioterapeutycznym zdecydowaliśmy, że nie ma sensu tego kontynuować. Na razie czekamy na efekt zabiegu zatok i wymazu pobranego podczas operacji -zatoki mogły rzutować na cały organizmu. Fito zasugerował, że jeśli to faktycznie borelioza to nie wchodzić w abxy tylko spróbować u doktora ILADS ostatnio popularnego Anticolu, a w razie czego jak będę miał wynik wymazu to mogę do niego wrócić podleczyć zatoki ziołami.
Potrzebujesz szybkiej i rzetelnej porady z zakresu treningu, dietetyki i suplementacji? Skorzystaj z porad naszych ekspertów!
Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

Powrót do formy po ciagach

Następny temat

Prosze o interpretacje wynikow

electro
Polecane artykuły