Cześć,
od jakiegoś czasu zastanawia mnie jaki byłby efekt wielogodzinnych treningów do upadku np. antagonistycznych grup mięśniowych (klatka-plecy + brzuch).
Przywykliśmy do robienia zoptymalizowanych treningów, które zazwyczaj trwają około dwóch godzin. Wielu zawodników tzw. złotej ery kulturystki ćwiczyło na siłowni nawet po sześć godzin dziennie.
Zastanawia mnie czy gdybyśmy ćwiczyli np. 2 godziny same plecy, następnie 3 godziny klatkę czy nie przyniosłoby to lepszych wyników anabolicznych. Jakie są Waszym zdaniem przesłanki ZA i PRZECIW?
Oczywiście zakładając, że dieta jest dopięta na ostatni guzik, pełna suplementacja i reszta czasu to pasywna regeneracja.
Temat dla zaawansowanych, pogdybajmy! Zachęcam wszystkich do komentowania.
od jakiegoś czasu zastanawia mnie jaki byłby efekt wielogodzinnych treningów do upadku np. antagonistycznych grup mięśniowych (klatka-plecy + brzuch).
Przywykliśmy do robienia zoptymalizowanych treningów, które zazwyczaj trwają około dwóch godzin. Wielu zawodników tzw. złotej ery kulturystki ćwiczyło na siłowni nawet po sześć godzin dziennie.
Zastanawia mnie czy gdybyśmy ćwiczyli np. 2 godziny same plecy, następnie 3 godziny klatkę czy nie przyniosłoby to lepszych wyników anabolicznych. Jakie są Waszym zdaniem przesłanki ZA i PRZECIW?
Oczywiście zakładając, że dieta jest dopięta na ostatni guzik, pełna suplementacja i reszta czasu to pasywna regeneracja.
Temat dla zaawansowanych, pogdybajmy! Zachęcam wszystkich do komentowania.
Krzysztof Piekarz