Szacuny
0
Napisanych postów
5
Wiek
26 lat
Na forum
7 lat
Przeczytanych tematów
986
Hej, jestem Daniel, 19 lat, 175cm i 118kg wagi. Rok temu dostałem od kumpli karnet na siłkę bo dobijałem do 160kg i "nie mogli już na mnie patrzeć" jak to powiedzieli przy składaniu życzeń :) Udało mi się pozbyć ok 40kg w rok co świetnie wpłynęło na moje samopoczucie i samoocenę, ale kiedy euforia opadła, zostały fałdy skóry, która się nie kurczy. Flakowaty fartuch na brzuchu i co najgorsze, luźne zwały skóry na udach i tyłku, bo tam było najwięcej sadła. Jak waga była wysoko to przynajmniej to wszystko było w miarę ponapinane, a teraz ciągłe obtarcia i podrażnienia nie dają spokoju. Co mogę z tym zrobić? To wygląda paskudnie, i nie widzę sensu w dalszej redukcji bo sześciopaka i tak nie zobaczę, a ubranie kąpielówek na plażę to trauma. Nie chcę znowu wpaść w doła i zalać się do 180kg na efekcie jojo.
Jest liderem w tym dzialeSzacuny
6374
Napisanych postów
79314
Wiek
42 lat
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
774949
To niejest skóra, tylko tkanka tłuszczowa. Rozwiązanie jest proste. Powinieneś ułożyć dobrą dietę. Tak żeby nie godzić się i redukować 40kg rocznie, tylko na spokojnie, przy okazji oszczędzając sporo mięśni. Wtedy skóra nie zostanie.
Szacuny
29376
Napisanych postów
27260
Wiek
35 lat
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
384639
ale to nie są zwały samej skóry tylko tłuszczu, jak już przebyłeś taką drogę to odpocznij miesiąc na zerowym bilansie i redukuj dalej, ale niestety przy takim poziomie usunięcie nadmiarowej skóry będzie możliwe tylko operacyjnie, nie mniej jednak trzymam kciuki za dalszą redukcję i chwal się efektami
Szacuny
1
Napisanych postów
17
Na forum
8 lat
Przeczytanych tematów
916
Jakbyś zredukował do powiedzmy tych 12,13 procent tkanki tłuszczowej to rzeczywiście tej skóry było by bardzo, bardzo dużo. Możesz ją natłuszczać jakimiś kremami, ale wątpie że to dużo zmieni. Taki zabieg to nic strasznego.