Szacuny
39
Napisanych postów
164
Wiek
48 lat
Na forum
7 lat
Przeczytanych tematów
26117
Czy widzę różnice - sylwetka- jeszcze nie . efekty zdrowotne- dziś wyniki odbierałam i mam idealne. Wiec jak to napisałeś- jesteś tym co jesz :)
samopoczucie - hmm z tym to rożnie - jak to u kobiet .
trzymam miske - nie ma fajek wiec nie jest ogólnie złe :)
a gdzie tkwi blad?? - nie wiem .. może to ze w tym samym czasie rzuciłam palenie . może to ze to nie sa pierwsze do stracenia kg i od pol roku mam zastój
kilka miesięcy temu- tez cwiczyłam i jadlam duzo mniej ..i tez nie było efektow - wtedy moze powodem bylo ze za malo jadlam
Zmieniony przez - Anita78 w dniu 2018-10-26 18:54:53
Szacuny
537
Napisanych postów
15855
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
256574
to nie ma związku błąd tkwi w tym, że zjadając takie sztuczne produkty przeszkadzasz organizmowi w pozbywaniu się tłuszczu i możesz ćwiczyć 2x więcej, zajeżdżać się a będzie to szło jak po grudzie... najlepiej robić jak najmniej, a jak największe efekty czerpać
Szacuny
200
Napisanych postów
685
Wiek
8 lat
Na forum
11 lat
Przeczytanych tematów
25575
Antos098
i co daje to zmuszanie się do zjedzenia?
to dobijanie makro?
To zależy, który składnik dobijamy. Nieprecyzyjnie zadane pytanie.
Powiem na swoim przykładzie - gdy zwiększyłam kaloryke i pilnowałam żeby dojadac węglowodany do założonego poziomu dużo lepiej mi się trenowało.
Po drugie, pilnując odpowiedniego poziomu węglowodanów, w momencie gdy czerpiesz je z dobrych źródeł nie ma siły żeby w pewnym momencie nie zwiększyć spożycia warzyw i owoców a tym samym zapewnić sobie odpowiednią podaż witamin i mikroelementów, o których piszesz.
Tylko aby dojść do tego momentu, ze jedzenie słodyczy się nie opłaca bo człowiek się nie najada a kcal już brakuje, następnie ze jedzenie samych ziemniaków, ryżu i kasz jest nudne i warto dorzucić warzywa do smaku - zajmuje troszkę czasu i doświadczenia a od czegoś trzeba zacząć.
Szacuny
537
Napisanych postów
15855
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
256574
tak jak Ci napisałem : źle jesz i gdyby to było raz na 3 tygodnie - to jeszcze... ale u Ciebie to już jest pewna regularność takiego postępowania. I raczej nie powinnaś się skupiać na dobijaniu do makro, a po prostu na jakości produktów i obserwacji. Nic więcej.
Masz te śniadanie tam 80g chleba, potem jeszcze coś kolejne 40g chleba, i na wieczór znów 70g no jakby tego nie liczyć : zjadasz z pół bochenka chleba, zapijasz mlekiem, dojadasz kiełbasą czy czymś tam - popatrz na swój żołądek i jelita w skali tygodnia a nie tylko jednego dnia. To się wszystko gromadzi.
Śniadanie : 2 pokrojone jajka 100g łososia 2 kromki chleba żytniego 30g masła 82% warzywa, zioła przyprawowe do picia: herbata czy jakiś ziołowy napar - herbata pobudza mocniej od kawy - zrób wystarczająco mocną
Szacuny
537
Napisanych postów
15855
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
256574
Invidia
Antos, zobaczysz, Aneta dojdzie do takich i podobnych śniadań. Za jakiś czas. No może z mniejsza ilością tłuszczu
Zmieniony przez - Invidia w dniu 2018-10-26 19:26:59
trzymam za nią kciuki póki co piszę o zastoju, który trwa już jakiś czas, więc nie tyle co daje jej gotowca, ale naprowadzam na samodzielne myślenie i słuchanie organizmu