Hej wszystkim
Jestem osobą z syndromem "wiecznego grubasa". Kiedyś miałem nawet dobrą sylwetkę, ale oczywiście szybko ją straciłem.
Aktualnie waga wynosi 96~ a pas ~97. Problem polega na tym że powoli się męczę tą redu, jestem na niej prawie rok lecz miałem z początku bardzo słabą samodyscyplinę (w dodatku zacząłem studia). Ostatnio poczyniłem spore postępy, tylko zaczął się rok akademicki, spotkania ze znajomymi itp. Co doprowadziło do lekkiej cofki.
Boję się że będę musiał redukować znowu do czerwca, dlatego zastanawiałem się nad zajściem na vlcd (stopniowym lub natychmiastowym) na jakiś czas i potem zrobić jakieś utrzymanie. Do tej pory stanęło na 200/100 ww dt/dnt
Dodam że nie jestem wielkim tłuściochem, gdyż mam trochę umięśnienia.
Co radzicie?
Jestem osobą z syndromem "wiecznego grubasa". Kiedyś miałem nawet dobrą sylwetkę, ale oczywiście szybko ją straciłem.
Aktualnie waga wynosi 96~ a pas ~97. Problem polega na tym że powoli się męczę tą redu, jestem na niej prawie rok lecz miałem z początku bardzo słabą samodyscyplinę (w dodatku zacząłem studia). Ostatnio poczyniłem spore postępy, tylko zaczął się rok akademicki, spotkania ze znajomymi itp. Co doprowadziło do lekkiej cofki.
Boję się że będę musiał redukować znowu do czerwca, dlatego zastanawiałem się nad zajściem na vlcd (stopniowym lub natychmiastowym) na jakiś czas i potem zrobić jakieś utrzymanie. Do tej pory stanęło na 200/100 ww dt/dnt
Dodam że nie jestem wielkim tłuściochem, gdyż mam trochę umięśnienia.
Co radzicie?
Krzysztof Piekarz
Może to wydawać się dziwne, jak to redukcja na hc? Przecież tylko lc się da, a no nie koniecznie