Od kilku miesięcy suplementuję się kreatyną. Na początku stosowałem monohydrat średnio rozreklamowanej firmy-Hi Tec'a, lecz gdy skończyła mi się puszka postanowiłem kupić jabłczan. Ponieważ chciałem spróbować czegoś ,,droższego" zdecydowałem się na produkt Trec'a-Cm3.
Przede wszystkim zadziwił mnie smak. Proszek smakuje jak dobrej jakości koktajl (zwykle wolałem,aby kreatyna była bezsmakowa,( bo w końcu w całej objętości trzeba trochę tego aromatu i słodziku dać przez co jest mniej kreatyny), ale Cm3 jest tylko smakowy) I tu nasuwa się moje pytanie, dla którego piszę ten cały tekst. Czy jest sens płacić te 60 zł za 500g Cm3, gdy w ofercie jest o ponad połowę tańszy Tcm od Ostrovit'u? Czy zyskuje coś więcej poza świetnym smakiem i faktem, że jem tą samą kreatynę co Michał Karmowski?
Przede wszystkim zadziwił mnie smak. Proszek smakuje jak dobrej jakości koktajl (zwykle wolałem,aby kreatyna była bezsmakowa,( bo w końcu w całej objętości trzeba trochę tego aromatu i słodziku dać przez co jest mniej kreatyny), ale Cm3 jest tylko smakowy) I tu nasuwa się moje pytanie, dla którego piszę ten cały tekst. Czy jest sens płacić te 60 zł za 500g Cm3, gdy w ofercie jest o ponad połowę tańszy Tcm od Ostrovit'u? Czy zyskuje coś więcej poza świetnym smakiem i faktem, że jem tą samą kreatynę co Michał Karmowski?
Krzysztof Piekarz