dziennik będę prowadził, teraz pewnie więcej się będzie działo więc będzie troszkę ciekawszy.
teraz opiszę Ci pokrótce jak to u mnie wszystko wygląda i wygladalo
moim marzeniem praktycznie odkąd zacząłem ćwiczyć było wyjście na scenę.
zawsze treningi siłowe sprawiały mi ogromną przyjemność.
jedyny problem jaki od zawsze że mną jest to łakomstwo czyli jedzenie na chama.
nigdy nie było sytuacji żebym trzymał dietę dłużej niż 7dni pod rząd.
zawsze niedziela to była "nagroda" za trzymanie 6dni diety i też nigdy nie był to posiłek typu pizza czy coś takiego.
zawsze wychodziłem z moją do restauracji, później kończyło się w domu wpyerdalaniem na chama, że aż nie byłem w stanie przewrócic się na bok... musiałem spać na plecach...
teraz odkąd to się zmieniło staram się z siebie dawać 100% , dlatego że ja nie ufam sobie i ja wiem ze to może do mnie wrocić , że moge już nigdy nie być w sytuacji, gdzie jestem w formie i zostało mi kilkanaście dni do zawodów.
od zawsze miałem spore ambicje i też mówiłem o tym Lukiemu, że nie chce wychodzić na scenę żeby złapać doświadczenie czy " na przetarcie"
za dużo w to wsadziłem pieniędzy i przede wszystkim zdrowia , żeby później być zadowolonym z np 10go miejsca.
dlatego też nie wychodzę w ukbff tylko w tych słabszych federacjach, bo znam swoje miejsce w szeregu.
teraz odpowiedź na twoje pytanie.
jestem tak zmotywowany , że mógłbym teraz wejść na vlcd , robić jeszcze wi3cej aero , a
trening nóg byłby taki sam.
po prostu nie chce później pluć sobie w twarz wiedząc że nie dawałem z siebie wszystkiego na treningach.
Poza tym w ten dzień mam więcej jedzenia wiec podświadomie już staram się zrobić jeszcze cięższy trening.
więc taka jest moja odpowiedź.
nie wiem czy uda mi się jeszcze kiedyś dojść do takiej formy i być tak blisko spełnienia swojego marzenia.
dlatego trenuje na ponad 100% , aero od samego początku przygotowań sprawia mi taka sama przyjemność po dziś dzień.
a co do jedzenia to tak jak Luki mówił w swoim filmiku , ludzie w niektórych zakątkach świata nie jedzą tyle przez tydzień czasu. więc nie mam prawa płakać. mam się cieszyć że jestem tak blisko celu
zostało 11dni !