DZIEŃ 27
miska
+ warzywa: pomidory, marchew, cebula, czosnek
+ napoje: woda 1,5l, rumianek 1,5l
+ suple: olej z wiesiołka, wit. D, ostropest
trening
A. -
B1. jest wielki postęp! chcę coraz więcej i więcej kg
B2. -
C1. tym razem poszła cała III seria bez przerwy, jestem dumna
C2. ok, poszło (ku zaskoczeniu kolegów z siłki)
D1. -
D2. dziś czułam się niesamowicie zmachana poprzednimi ćwiczeniami i miejscami minimalnie traciłam tu równowagę
D3. ok
+ za każdym razem uda palą tak, że zastanawiam się, czy da się ten zestaw zrobić jeszcze szybciej. i jakimś cudem daje się
bardzo udany trening, coraz lepiej wchodzi MC na prostych nogach i wiosłowanie (które moje plecy mocno czują i też lubią). a przy tym trening z konieczności znowu robiony rano, ale chyba się przekonałam do ćwiczenia o tej porze. jedyny minus: przez cały dzień potem jestem głodna. dziś po raz kolejny po prostu chodziłam po ścianach przez to kosmiczne ssanie, nie mogłam zasnąć, bolała mnie głowa, brzuch przeraźliwie burczał nawet od razu po posiłku.
DZIEŃ 28
miska
+ warzywa: pomidory, marchew, sałata, rzodkiewka, cebula, czosnek
+ napoje: woda 1,5l, melisa 1,5l, kawa
+ suple: olej z wiesiołka, wit. D
trening
bieganie + przebieżki 10x30 sek., przerwa 30 sek.
razem: 6 km w 30:20 min, średnie tempo: 5:03 min/km
zostawiłam dwa
treningi biegowe na weekend, żeby wykorzystać naturalne warunki podczas majówki na południu Polski

tempo bardzo przyzwoite jak liczne nierówności terenu. a na najbliższe dni już sobie upatrzyłam fajną górkę
Zmieniony przez - work_drugs w dniu 2017-04-29 18:16:14