Cześć wszystkim i dziękuję

Chwila grozy, żeby dziennik nie był nudny

ale czasu zostało mi jeszcze sporo, bo to dopiero 16 tydzień i tak, to pierwsza ciąża. Tak się pochwaliłam, że wracam na siłownię, że od razu samopoczucie się pogorszyło, ale koniec końców dziś się udało
Trening 3x15:
1a. ściaganie drążka
1b. plecy TRX
2. wyciskanie hantli na skosie
3. wyciskanie hantli siedząc
4. przysiad sumo z hantlą
5. uginanie nóg z piłką
6. unoszenie bioder
+ bieżnia 15 minut
Trening fajny, chociaż obciążenia, które obmyśliłam sobie na rozgrzewkę okazały się już ciężarem roboczym

pośladki na większą liczbę powtórzeń, dużo przytrzymań i dobrze weszło. Po treningu rozciąganie i różne mobilizacje, dobrze się w końcu poruszać, humor zaraz lepszy.
Dieta:
- banan, pieczywo z serem twarogowym
- placek owsiany z kiwi, śliwkami i orzechami
- gruszka,
kawa z mlekiem
- risotto ze szpinakiem, fetą i pomidorami
- banan, gruszka, pieczywo i sałatka z pomidorem i mozzarellą
Tak wygląda mój lepszy dzień jedzenia. Niestety dalej często się zdarzają dni, kiedy daję radę zjeść tylko owoce i suchy chleb. Jajka w placku ujdą, za to mięso na razie odpada całkowicie. Ale i tak już jest dobrze
Ostatni mój wpis przed przerwą zakończył się pomiarami, to zacznę też od pomiarów, będą na pamiątkę
Pomiary: 30.11 --- 21.03
Waga: 48.5 --- 48.2
Talia: 59.5 --- 62
Biodra: 89 --- 88
Udo: 51.5 --- 50.5
Biust: 84.5 --- 92
Po pomiarach widać, że na razie nie ma czego fotografować, brzucha brak

dodam jeszcze pomiar na wysokości pępka, ale tam rzadko mierzyłam, to nie wiem ile przyszło.