Witam,
Ćwiczę od 2 lat i ostatnio trochę w życiu prywatnym mi się porobiło. Utrata pracy, narodziny dziecka, powrót z niemiec do polski i kilka innych rzeczy. I to przez ostatnie 3 tygodnie.
Stres, nieprzespane noce (również że względu na małą) i jestem kompletnie wypompowany. Mocno osłabiony i bez chęci do czegokolwiek.
Czy w takiej sytuacji lepiej zrobić sobie przerwę tydzień, dwa czy lepiej zmusić się do treningu. Czy taka przerwa będzie miała duży wpływ na formę?
Ćwiczę od 2 lat i ostatnio trochę w życiu prywatnym mi się porobiło. Utrata pracy, narodziny dziecka, powrót z niemiec do polski i kilka innych rzeczy. I to przez ostatnie 3 tygodnie.
Stres, nieprzespane noce (również że względu na małą) i jestem kompletnie wypompowany. Mocno osłabiony i bez chęci do czegokolwiek.
Czy w takiej sytuacji lepiej zrobić sobie przerwę tydzień, dwa czy lepiej zmusić się do treningu. Czy taka przerwa będzie miała duży wpływ na formę?
Krzysztof Piekarz