Po tygodniu walki z miską zweryfikowałam trochę podejście i zarządziłam zmiany. Od jutra zmiana: 4 równe posiłki w ciągu dnia. Niby wolę 5, ale jżz widzę po tygodniu, że mam problem z regularnością przy 5 i za często mi się to wszystko rozjeżdża. Bardzo dużo czasu zajmuje mi ułożenie michy, więc zgodnie z radą znalezioną na redukcji u Bazylii, spróbuję skonstruować 3-4 sensowne miski i trzymać się ich zamiennie, a w miarę nabierania doświadczenia, będę się starała wprowadzać urozmaicenia. Główny cel żywieniowy na teraz: opanować równomierne rozkładanie makro na posiłki.
Przerobiłam już też całość treningu, więc wrzucam, zgodnie z wcześniejszą deklaracją, wszystko:
Trening A:
ergometr obciążenie 8, 10 minut
podciąganie na drążku szerokim z nachwytem, na maszynie (przeciwwaga) 4x10, 60kg/55kg/55kg/55kg
unoszenie tułowia z opadu (ławka rzymska) 4x10, ostatnia seria z obciążeniem 5kg
odwrotne rozpiętki na maszynie 4x10, 5kg
wyciskanie "francuskie" jednorącz sztangielki 4x10, 2kg/3kg/3kg/4kg
przysiady na suwnicy skośnej (hack-maszyna) 4x10, obciążenie: sama maszyna
wypychanie nogi w tył na maszynie 4x15, 10kg
skłony w leżeniu płasko 4x15
trening kondycyjny 20 min
Trening B:
ergometr obciążenie 8, 10min
wyciskanie sztangielek w leżeniu na ławce poziomej, 4x 10, 3 kg
unoszenie ramion w przód ze sztangielkami 4x10, 3kg
uginanie ramion ze sztangą stojąc podchwytem 4x 10, sama sztanga
przysiady wykroczne, 4x16 (8/noga), 5kg
przysiady na suwnicy, 3x 20, sama maszyna
wznosy nóg w podporze 4x8 9miało być 4x15 ale nie daję rady
trening kondycyjny 20min
Trening C
ergometr obciążenie 8, 10 min
podciąganie sztangi w opadzie (wiosłowanie) 4x10, sama sztanga
rozpiętki ze sztangielkami w leżeniu na ławce poziomej 4x10, 2kg/3kg/3kg/3kg
wyciskanie sztangielek na ławce siedząc, 4x10, 2kg/3kg/3kg/3kg
uginanie ramion ze sztangielkami stojąc (uchwyt młotkowy) 4x10, 2kg/3kg/3kg/3kg
ściąganie kolan w siadzie (maszyna) 4x15, 40kg/45kg/50kg
rozwieranie kolan w siadzie (maszyna) 4x15, 40kg/45kg/50kg
skłony tułowia z linką wyciągu siedząc 4x15, 15kg
Jutro startuję z tym zestawem drugi tydzień- może, na spokojnie, w którymś przypadku będą zmiany pod kątem obciążeń. Chyba za krótko jeszcze, żeby stwierdzić jak się na tym zestawie czuję, więc chyba jeszcze tydzień się wstrzymam z jednoznaczna opinią, ale wszelkie korekty i propozycje zmian zawsze mile widziane :)
Chyba daruję sobie wrzucanie misek z weekendu skoro od jutra całkowite przemeblowanie- szkoda czasu na ocenianie czegoś co już nieaktualne. Lecę do garów, bo jedzonko na jutro samo się nie zrobi :D