Witam na forum jestem już wiele lat ale nigdy jakoś nie miałem ochoty się udzielać. Znajdowałem tu większość odpowiedzi na pytania jak i wiele ciekawych artykułów. Jednak obecnie męczy mnie rzecz, która jest mocno indywidualna mianowicie to czy padłem ofiarą przemęczenia.
Najpierw o sobie mam 27 lat 180cm wzrostu, wagę 83 kg, od 7 lat regularnie trenuje na siłowni (3-4 razy w tyg w zależności od rodzaju treningu) różnymi metodami dzieląc je na okresy budowania masy jak i redukcji, a także na metody treningowe, których przerobiłem już całą masę. Dwa lata temu rozpocząłem także treningi brazylijskiego jiu jitsu i kulam się 2 do 3 razy w tygodniu. Wszystko było spoko do momentu, w którym poczułem, że zamiast robić postępy zatrzymuje się a nawet zaliczam regres. Postanowiłem zrobić podstawowe badania z krwi czyli ogólną morfologię, testosteron, prolaktynę i glukozę wyniki wszystkiego idealnie w normie. Stosuję obecnie dietę standardową 50% kcal z węgli, 25% z białka i 25% tłuszczu, stosuję także suplementy typu: Izolat białka, Bcaa, ZMA, żeń-szeń, kreatyna monohydrat, rem(+4 nutrition), forsen i okresowo różeniec górski. Pracuje lekko fizycznie po 8-9 godzin 4-5 razy w tyg. Śpię min 7 godzin na dobę a mimo tego wszystkiego czuję się strasznie przemęczony, bez energii do życia a co dopiero na trening, wiecznie śpiący etc. Czy to może być to mitologizowane przetrenowanie? Skoro wyniki badań są ok. dieta dopięta, jednostek treningowych co prawda dużo ale miernej jakości przez złe samopoczucie no i w miarę regularny sen. Może ma ktoś jakiś pomysł co jeszcze mógłbym spróbować zrobić by zaobserwować poprawę. Dodam jeszcze kwestię całkowitego odpoczynku od trenowania to jest to przeważnie 8-10 dni w sierpniu każdego roku i około 7 dni w grudniu. Proszę o jakieś porady bo sam już nie wiem jak podejść do tematu.
Zmieniony przez - jozekwozek w dniu 2016-06-27 19:51:24
Najpierw o sobie mam 27 lat 180cm wzrostu, wagę 83 kg, od 7 lat regularnie trenuje na siłowni (3-4 razy w tyg w zależności od rodzaju treningu) różnymi metodami dzieląc je na okresy budowania masy jak i redukcji, a także na metody treningowe, których przerobiłem już całą masę. Dwa lata temu rozpocząłem także treningi brazylijskiego jiu jitsu i kulam się 2 do 3 razy w tygodniu. Wszystko było spoko do momentu, w którym poczułem, że zamiast robić postępy zatrzymuje się a nawet zaliczam regres. Postanowiłem zrobić podstawowe badania z krwi czyli ogólną morfologię, testosteron, prolaktynę i glukozę wyniki wszystkiego idealnie w normie. Stosuję obecnie dietę standardową 50% kcal z węgli, 25% z białka i 25% tłuszczu, stosuję także suplementy typu: Izolat białka, Bcaa, ZMA, żeń-szeń, kreatyna monohydrat, rem(+4 nutrition), forsen i okresowo różeniec górski. Pracuje lekko fizycznie po 8-9 godzin 4-5 razy w tyg. Śpię min 7 godzin na dobę a mimo tego wszystkiego czuję się strasznie przemęczony, bez energii do życia a co dopiero na trening, wiecznie śpiący etc. Czy to może być to mitologizowane przetrenowanie? Skoro wyniki badań są ok. dieta dopięta, jednostek treningowych co prawda dużo ale miernej jakości przez złe samopoczucie no i w miarę regularny sen. Może ma ktoś jakiś pomysł co jeszcze mógłbym spróbować zrobić by zaobserwować poprawę. Dodam jeszcze kwestię całkowitego odpoczynku od trenowania to jest to przeważnie 8-10 dni w sierpniu każdego roku i około 7 dni w grudniu. Proszę o jakieś porady bo sam już nie wiem jak podejść do tematu.
Zmieniony przez - jozekwozek w dniu 2016-06-27 19:51:24
Krzysztof Piekarz