Od czytania wszystkich tych informacji tylko w glowie sie miesza... Jedni pisza zeby nie brac bety, bcaa, kreatyny w dni nietreningowe, inni zeby brac. Pisza, ze trzeba rozbijac porcje bety na pojedyncze gramy bo w wiekszych ilosciach jest wydalna...
Cwicze 4x w tygodniu (poniedzialek/wtorek/czwartek/piatek)
Sumplementy, ktore posiadam: kreatyna, beta, bcaa, eaa, bialko.
Biore nastepujaca:
-w dni treningowe-
przed treningem: 5g kreatyny, 10g bcaa, 4g bety
po treningu: 5 kreatyny, 10g bcaa,
bialko
-w dni nietreningowe-
(sroda) 10g bcaa, 5g kreatyny, 4g bety, bialko
(sobota, niedziela) 5g kreatyny, 2x2g bety, bialko
Co o tym sadzicie?
Narazie eaa odstawilem na bok, znajomi doradzili zeby pozniej zastapic tym bcaa jak sie skonczy. Moze zamiast po treningu bcaa zastapic eaa?