Ale dlaczego mam dać sobie spokój? Takie mam zdanie na ten temat po prostu fido82

.
Cruiser jest ciekawą kategorią wagową w której śmiało mógłby pokusić się o realne zdobycie mistrzowskiego pasa.
W junior ciężkiej jest sporo ciekawych nazwisk jak np:Drozd, Lebedev, Makabu, Huck czy Usyk. Zapewne Szpila mógłby stworzyć rewelacyjne widowisko z owymi pięściarzami.
Szpilka zrobił spory progres na przestrzeni ostatniego roku to fakt ale są rzeczy których nie przeskoczy Artur nigdy nie będzie sobie dobrze radził z przeciwnikami którzy dysponują takimi warunkami fizycznymi jak Wilder. Zbyt duża dysproporcja, nie chcę się tutaj zagalopować ale wydaje mi się ,że najlepsza wersja Adamka mogła by nie tyle wygrać co przetrwać cały dystans z Amerykaninem. Szpilka nie ma na tyle potężnego
ciosu oraz odporności a tego sobie nie wypracuje już niestety.
Szpilka się rozluźnił właśnie w 9 rundzie i jak sam powiedział po walce zastosował się do poleceń Ronniego i zaczął wchodzić w półdystans z Amerykaninem, niestety skończyło się to tragicznie dla Niego. Szkoda mi Artka gdyż serducho i wolę walki wielkie ale pewnych rzeczy się nie przeskoczy, porównajmy go sobie fizycznie z wspomnianym Joshuą przecież Anglik jest prawdziwym potworem przy Szpilce.
Z tego co Szpilka mówi tuż po walce nie zanosi się na zmianę kategorii wagowej a jako kolejny cel obiera sobie pas IBF który dzierży od dziś Charles Martin. Niech więc próbuje, niech się pozbiera po tak ciężkim nokaucie, niech się rozwija bo progres jest zauważalny i zobaczymy za maks dwa lata jak rozwinie się dalsza kariera Artura Szpilki.
fido82 uwierz mi ale nie chcielibyśmy oglądać Szpilki z Povetkinem. Z pięściarzami typu wypalony i porozbijany Arreola czy Steve Cunningham bardzo chętnie zobaczę Artura w akcji
