Witam Wszystkich to mój pierwszy post u was choć od dawna was czytam.
Moja sytuacja wygląda tak.
Wiek 35 lat
Wzrost 187cm
Waga 101 kg
generalnie zdrowy
Odchudzam się od sierpnia 2015r. startowałem z wagi 123 kg i teraz jestem na 101kg. Od około początku grudnia waga nie chcę mi się ruszyć w dół mimo diety i treningów i spalaczy (średnio 4-5 razy w tygodniu aeroby lub basen- bieżna 45 min lub interwały i do tego 25 min ćwiczeń siłowych, podciągania itp.). Mój cel to waga ok 85 kg do wakacji.
Staram się jeść zdrowo: pieczywo pełnoziarniste, twaróg chudy, płatki górskie, drób itp. zero masła, zero słodyczy, zero piwa, zero słodkich napojów. nie najadam się na noc, jem owoce.- dieta raczej ok.
Z dopingu stosowałem już man scorch a aktualnie kończe vpx
redline ultra hardcore wraz z super fat burner biotech.
Mimo jak się wydaje mocnych spalaczy waga nie chce się ruszyć w dół.- jest dobra przemiana materii tzn często chodzę do toalety i generalnie dobrze się czuje- biegam aktualnie życiówki i mam pełno energii ale waga ani drgnie. :(
Sory za chaos w wypowiedzi :)
Zastanawiam się czy powinienem zmienić VPX redline na coś mocniejszego? ( ale skoro się dobrze po nim czuje, tylko waga nie spada) ewentualnie na co?
Zastanawiam się też czy nie zastosować teraz LEAN FX- dużo dobrego o nim czytam.
LEAN FX + VPX Redline to dobre połączenie?
czy problemu szukać w diecie a może więcej ćwiczeń?
Dziękuję za porady :)