Witam. Wiele razy się spotkałem z takim podejściem do diety, że najważniejsze jest utrzymanie białka na odpowiednim poziomie oraz kalorii. Chodzi o to że np mój znajomy, chłop 100kg mówi że utrzymuje tylko białko na odpowiednim poziomie, a kalorie podbija tłuszczami (oczywiście je ryż, makaron itd, ale je również pieczywo). Kolega mówi że chodzi o to żeby białko się zgadzało, oraz ilość kalorii. Co wy o tym sądzicie? Ja ogólnie też jestem teraz na takiej diecie, że każdy z moich posiłków posiada minimum 20g białka, węgle, oraz podbitka kalorii tłuszczami. Białko trzymam na poziomie, a resztę podbijam. Czasami zdarza się że jem pieczywo (Np jak nie uda mi się zjeść makaronu lub ryżu wieczorem).Ćwiczę 4 razy w tygodniu, po miesiącu poszło 2kg masy. Co myślicie o takim podejściu że białko i kalorie są najważniejsze? (wiadomo że 5 posiłków dziennie to formalność) z góry dzięki za pomoc.
Zmieniony przez - Chadinphic w dniu 2015-10-28 10:15:11
Zmieniony przez - Chadinphic w dniu 2015-10-28 10:16:15
Zmieniony przez - Chadinphic w dniu 2015-10-28 10:15:11
Zmieniony przez - Chadinphic w dniu 2015-10-28 10:16:15
Krzysztof Piekarz
bo ani nie pisałem tu ani o jednym kierunku ani drugim który wskazujesz. Jak i jednak to o czym piszesz (CBL, CN itd) jest stosowane od lat i nie koniecznie ma to jakieś powiązania z negowaniem uwielbienia do węgli czy tłuszczu, to że ktoś nazwał to sobie "po swojemu" i wypromował w internecie, to już inna sprawa. Najlepszym przykładem jest tu tak zwane
Takie podejście do LC faktycznie będzie skutkować rzucaniem się na węgle przy pierwszej okazji.