Witam. Sprawa wygląda nastepująco,: kiedyś ćwiczyłem i w wieku 19 lat ważyłem 95kg i miałem dobrze zbudowaną sylwetke , przestałem ćwiczyć na siłowni i zająłem sie jogą , zączłem też posty niewiele jadłem i nie ćwiczyłem, schudłem do 63 kg maxymalnie. w tym lutym wrociłem z indii z wagą 68 kg (25lat). Ciało trzymają dobrze zbudowane plecy, niestety najszerszy grzbietu u mnie zwiotczał po latach nie cwiczenia i mało jedzenia. jest jakby "nieaktualny" , nie trzyma ciała i rąk. Zacząłem więc jeśc wiecej i ćwiczyć, miesiąc jestem juz na testosteronie. Waze już 92kg, przytyłem 25kg a najszerszy grzbietu wciąż nie drgnie, nie moge ściągać drążka na wyciągu bo cały ciężar opiera sie na rękach a nie na plecach, przez co ciagle mam nadwyręzone ramiona, na ławeczce płaskiej nie robie bo sie nie da. Cięzko mi pompki już robic, plecy nie wspierają rąk. Nie jem miesą. Mam też problem z kręgosłupem. Właściwie to nie wiem co robic. Myśle znaleśc jakiegos fizjoterapeute. Na razie mam plan ciągnąć testosteron kilka miesiecy może sie uda i mięsnie ponownie powrócą, tylko że tyje z 0,5kg dziennie, jak tak dalej pojdzie to niedlugo bede wazyl ponad 100kg a mam problem ze stawami skokowymi ! Nie ma mowy o podciąganiu sztangi czy tego typu cwiczeniach, , bo już mi sie ciezko na krześle siedzi wogóle, Macie jakies pomysły


Krzysztof Piekarz

mimo ze jestes weganem, to tam równiez musisz przestrzegać zasad zdrowego odzywiania, dobrego dobierania poszczegolnych makroskladnikow i odpowiedniej kalorycznosci, nie rob sobie krzywdy i naprawde udaj sie do specjalisty albo zaloz temat rowniez w dziale