Otóż mam pytanie odnośnie odżywiania w wakacje . Trenuję od dwóch lat ,i od tamtej pory nie sięgnęłam po alkohol,słodycze ani żadne produkty ,które nie są spożywane są na przyrost suchej masy( tj.tylko zdrowe ,pełnowartościowe,żadnych odstępstw) .Jestem kobietą,trenuję z dużym obciążeniem i mam bf porównywalne do kulturystki/bikini fitness .Mój problem polega na tym ,że w poniedziałek wylatuję na wakacje do Egiptu ,dostęp do zdrowej żywności na pewno będzie ,siłownia też zapewniona . Teraz pojawia się pytanie ,odpuścić sobie i jeść jak każdy ''inny'' człowiek ,tyle ile chcę i w miarę co chcę pozwalając sobie na drinka itp.czy jednak starać się przez tydzień pilnować żeby to były ww ,białko ,zdrowe tłuszcze ? Nie będę miała tam opcji żeby obliczać B/T/W ,ewentualnie ''na oko''.Może brzmi to śmiesznie ,że aż tak się przejmuję ale dodam ,że jestem bigorektyczką i ortorektyczką,proszę o wyrozumiałość :) W razie potrzeby załączam zdjęcie ,na którym widać sylwetkę .


Krzysztof Piekarz