Już miałam się w sobotę witać się pourlopowo i brać od dzisiaj powrotem za treningi, a tu mała niespodzianka się zdarzyła... Otóż w piątek miałam bliskie spotkanie III-go stopnia ze szklaną misą, zakończone szyciem dłoni na pogotowiu :/ Tak więc póki nie zdejmę szwów (czyli jeszcze przez tydzień) mam zakaz chodzenia na siłownię :( Chyba że pobiegać, albo zrobić nogi.
Póki co zważyłam się pourlopowo i zmierzyłam, ale waga ani drgnęła, nadal jest 58kg, wymiary też bez zmian. Czyli jest dobrze.
Chociaż z drugiej strony… fajnie by było, gdyby te wymiary jednak poszły w ciut w dół, zwłaszcza że uda mi się powiększyły (w stosunku do wymiarów z maja) :/ Ogólnie zmiana sposobu odżywiania (czyli trzymanie się rozkładu BWT) przez te 6 tygodni (od końca maja do początku lipca) spowodowały, że trochę mnie „wysyło” na początku i mięśnie ciut wyszły na światło dzienne, ale za to wydaje mi się, że te ciężkie
superserie na nogi przyczyniły się do ich małego rozrostu… Przybyło im po 1cm – wiem, niby niedużo, ale one już były całkiem „spore” na wejściu, więc tutaj to akurat nie było wskazane. W talii za to ubył mi po 3 tygodniach 1 cm, ale później wrócił, czyli niby wyszłam na zero, chociaż mam wrażenie, że mięśni na brzuchu też mi przybyło… Chyba zrobię sobie foty porównawcze i zestawię je z tymi z maja, może wtedy zobaczę co tak naprawdę wytyrałam przez te 6 tygodni, zamiast biadolić o moich wielkich udach :) Nie wiem tylko - wstawiać to foto porównanie tutaj, czy zostawić je dla siebie?
No i kwestia ostatnia – kwestia treningu, który muszę i chcę jakoś zmodyfikować. Muszę z powodu mojej pogłębiającej się lordozy i dysproporcji pomiędzy mięśniami grzbietu i brzucha oraz chciałabym z powodu wzrastających obwodów ud…
Będę wdzięczna za wszelkie propozycje i sugestie!!! :)
Moja miska dzisiaj:
+ papryka, sałata lodowa, rukola, ogórek, kapusta, marchew
Zmieniony przez - megan292 w dniu 2014-07-28 21:50:32