witam. opisze wam moja sytuacje. licze na jakies dobre rady.
rok temu pijany uderzylem w sciane i zlamalem 4 kosc srodrecza. po prawie roku uderzylem w kogos i znowu zlamalem ta kosc tylko o wiele slabiej. w tym roku cwiczylem 4 miesiace kick boxingu i w ogole nie mialem problemow z ta reka. musialem zle uderzyc i pech chcial ze znowu zlamalem. za tydzien sciagaja mi gips. chcialbym jakos wzmocnic ta kosc albo nie wiem co zrobic zeby sie taka sytuacja nie powtorzyla. Mam nadzieje ze nie bede ciagle skazany na lamanie tej kosci. Macie jakies porady ? za wszystkie odpowiedzi z gory dziekuje.
pozdrawiam
rok temu pijany uderzylem w sciane i zlamalem 4 kosc srodrecza. po prawie roku uderzylem w kogos i znowu zlamalem ta kosc tylko o wiele slabiej. w tym roku cwiczylem 4 miesiace kick boxingu i w ogole nie mialem problemow z ta reka. musialem zle uderzyc i pech chcial ze znowu zlamalem. za tydzien sciagaja mi gips. chcialbym jakos wzmocnic ta kosc albo nie wiem co zrobic zeby sie taka sytuacja nie powtorzyla. Mam nadzieje ze nie bede ciagle skazany na lamanie tej kosci. Macie jakies porady ? za wszystkie odpowiedzi z gory dziekuje.
pozdrawiam
Krzysztof Piekarz
