Szacuny
459
Napisanych postów
9066
Wiek
39 lat
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
91566
Jeśli dobrze reagujesz na fruktoze i laktozę to czemu nie, węgiel to węgiel. Na redukcji po prostu lepiej oprzeć się na złożonych ww żeby nie było zbyt dużych skoków cukru we krwi. Wtedy nie ma aż takich napadów głodu itp. Ja np bym zrezygnował z owoców gdyż mają sporo ww na małą objętość i słabo sycą, wolałbym zjeść bułkę grahamkę. Natomiast np truskawki są małokaloryczne, jagody.
Szacuny
0
Napisanych postów
78
Wiek
33 lat
Na forum
12 lat
Przeczytanych tematów
424
Jem regularnie i sie tego mocno trzymam takze nie mam problemów z napadem głodu. Ja po chlebie czuje jak mnie rozsadza od srodka i mi ciezko jest a po owocach wszystko ok. Ale chlebus 2 razy w tygodniu czemu nie )) sama pychota jak jeszcze pieczony w domu :)
Szacuny
0
Napisanych postów
78
Wiek
33 lat
Na forum
12 lat
Przeczytanych tematów
424
czasem dopada np. wczoraj w nocy ale trzymam sie twardo jak cos to tylko jakies warzywko zeby spokojnie zasnąc, ale często mam tak ze głod mnie budzi nad ranem :P uważam ze jest to fajne uczucie tzn. ze tłuszcz mój błaga o litość :D
Szacuny
459
Napisanych postów
9066
Wiek
39 lat
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
91566
Możesz sobie kazeinkę kupić i jak mocno ssie to mała porcję 20-30gram z wodą. Dobra kazeina jest świetna w smaku, ma konsystencje budyniu i syci dość dobrze. Ja tak robię właśnie, porcja błonnika a później kazeina i da się żyć.