Witam! Mam 22 lata, jakieś 184 centymetry wzrostu i niestety ale jakieś 62 kg wagi. Jeśli chodzi o dietę, to można powiedzieć, że nie mam jakiejś specjalnie ustawionej. Jem po prostu to co jest w domu. Rano przed pracą (mam lekką, fizyczną pracę) jem bułkę z pasztetem albo szynką, popijam to herbatą, jakieś 10 minut przed pracą to samo czyli bułka + coś do picia. W czasie przerwy 4 bułki z szynką czy pasztetem + zupka chińska/gorący kubek. Po powrocie standardowo jem obiad tj. zupa + drugie danie (3 kulki ziemniaków, surówka, jakieś mięso), później coś przegryzam np. tosty z serem, potem na kolecję kanapki. Mimo tego, w ogóle nie mogę przytyć. Może kupić jakąś odżywkę albo więcej jeść, lub zmienić nawyki żywieniowe. Bardzo zależy mi na waszej pomocy, bo źle się ze sobą czuję, gdy wszyscy mi to wytykają jaki to szczupły jestem. Pozdrawiam! Krystian
EDIT: Zapomniałem dodać, że mam problem z produktami opartymi na mleku. Po zjedzeniu płatków z mlekiem po jakichś 30 minutach muszę iść do kibelka w sprawie wydalenia.
Zmieniony przez - Książe w dniu 2014-05-28 19:02:28
EDIT: Zapomniałem dodać, że mam problem z produktami opartymi na mleku. Po zjedzeniu płatków z mlekiem po jakichś 30 minutach muszę iść do kibelka w sprawie wydalenia.
Zmieniony przez - Książe w dniu 2014-05-28 19:02:28
Krzysztof Piekarz