Mam 22 lata kulturystykę trenuje od kilku lat, mój program treningowy opiera się na założeniu, że robie jedną grupę mięśniową dwa razy w tygodniu w odstępie czasu nie mniejszym niż 48 godzin. Oprócz kulturystyki gram również w piłkę i pływam raz w tygodniu. Mój wzrost to 179cm, a waga oscyluje w granicach 88 kg. Moim problemem są bóle stawów łokciowych, kolan i kręgosłupa na odcinku lędźwiowym. Ale największą dolegliwością która mnie trapi jest niebywały ból piszczeli odzywający się głownie po kilku minutach marszu. Ból ten jest do tego stopnia uciążliwy, że nieraz muszę stanąć by po kilku chwilach zebrać się i dalej kontynuować marsz. Pragnę przy tym nadmienić, że nogi w przeciwieństwie do reszt grup mięśniowych trenuje raz tygodniu, łydek nie trenuje gdyż są bardzo dobre rozwinięte i „okablowane". Staram się używać obuwia na miękkiej podeszwie, ale nieraz jest to niemożliwe i wtedy głównie odzywa się ten przeraźliwy ból piszczeli, choć podczas dłuższego marszu buty nie mają znaczenia. Stosuje suplementy, nie stosuje diet. Trenuje w klubie.
Proszę o pomoc, gdyż od mojego konowała(czytaj: lekarza) usłyszałem: "nie ćwicz"! Może któregoś z was spotkała podobna przypadłość.
P.S
Bardzo prosiłbym o poważne odpowiedzi i z góry dziękuje za powierzoną uwagę
Marcin z Olkusza.
CQm
Proszę o pomoc, gdyż od mojego konowała(czytaj: lekarza) usłyszałem: "nie ćwicz"! Może któregoś z was spotkała podobna przypadłość.
P.S
Bardzo prosiłbym o poważne odpowiedzi i z góry dziękuje za powierzoną uwagę
Marcin z Olkusza.
CQm
Po co mi laska skoro mam 45 w łapie!
Krzysztof Piekarz
