Witam, mam 17 lat, 173cm wzrostu, 77kg masy, postanowiłem nieco schudnąć, czy też raczej postarać się o dobrą sylwetkę. Problem stanowi nieco fakt, że sporo tłuszczu osadza mi się w okolicy ud i zwłaszcza pośladków (oczywiście nie tylko, ale przede wszystkim właśnie tam). Nie są to raczej hormony, bo nie mam żadnym innych cech, które mogłyby na to wskazywać. Podstawowym priorytetem byłoby więc dla mnie zrzucenie paru kilogramów, a następnie ćwiczenia na siłowni, żeby powiększyć "górę", przez co "dół" mniej by odstawał (wydaje mi się, że to dobry pomysł...).
Ale do rzeczy.
Mam w planie:
1. Ograniczyć spożywanie cukrów i niepotrzebnych tłuszczów (słodycze, tłuste jedzenie) wraz z utrzymaniem regularności posiłków 5x/dzień.
2. Na początku trochę popływać na basenie (2-3 razy w tygodniu) i do tego biegać (też 2-3 razy/tydzień), ew. trening funkcjonalny (2x/tydzień).
3. Po zrzuceniu jakichś 5/6kg zamierzam zapisać się na siłownię i popracować nad wspomnianą górą, nie robiąc nic na nogi (oczywiście dalej zamierzam biegać, choć pływanie sobie odpuszczę, niezbyt to lubię, a i na basen trzeba dojechać).
Przy czym cały czas zamierzam pozostawać na wspomnianej wyżej diecie.
Co sądzicie o samej diecie oraz o ćwiczeniach jakie zamierzam wykonywać? I co moglibyście doradzić na tłuszcz osadzający się na pośladkach? (Jeśli istnieją jakieś ćwiczenia nastawione na spalanie tłuszczu w tamtych okolicach, to chętnie posłucham)
Najbardziej zależy mi właśnie na zmniejszeniu tej dysproporcji związanej z nogami, bo strasznie mnie to denerwuje...
PS. Nie mam wielkiego wpływu na to co jem na poszczególnych posiłkach (niewielki mam, zwłaszcza jeśli chodzi o ilość). Nie wchodzi za bardzo w grę też dieta, o której tu czytałem, polegająca na niejedzeniu przez np. 18h, ze względu na szkołę oraz wyżej wspomniany, niewielki wpływ na posiłki. Chociaż regularność wyegzekwować się da, dlatego uznałem to za najlepszy pomysł.
Ale do rzeczy.
Mam w planie:
1. Ograniczyć spożywanie cukrów i niepotrzebnych tłuszczów (słodycze, tłuste jedzenie) wraz z utrzymaniem regularności posiłków 5x/dzień.
2. Na początku trochę popływać na basenie (2-3 razy w tygodniu) i do tego biegać (też 2-3 razy/tydzień), ew. trening funkcjonalny (2x/tydzień).
3. Po zrzuceniu jakichś 5/6kg zamierzam zapisać się na siłownię i popracować nad wspomnianą górą, nie robiąc nic na nogi (oczywiście dalej zamierzam biegać, choć pływanie sobie odpuszczę, niezbyt to lubię, a i na basen trzeba dojechać).
Przy czym cały czas zamierzam pozostawać na wspomnianej wyżej diecie.
Co sądzicie o samej diecie oraz o ćwiczeniach jakie zamierzam wykonywać? I co moglibyście doradzić na tłuszcz osadzający się na pośladkach? (Jeśli istnieją jakieś ćwiczenia nastawione na spalanie tłuszczu w tamtych okolicach, to chętnie posłucham)
Najbardziej zależy mi właśnie na zmniejszeniu tej dysproporcji związanej z nogami, bo strasznie mnie to denerwuje...
PS. Nie mam wielkiego wpływu na to co jem na poszczególnych posiłkach (niewielki mam, zwłaszcza jeśli chodzi o ilość). Nie wchodzi za bardzo w grę też dieta, o której tu czytałem, polegająca na niejedzeniu przez np. 18h, ze względu na szkołę oraz wyżej wspomniany, niewielki wpływ na posiłki. Chociaż regularność wyegzekwować się da, dlatego uznałem to za najlepszy pomysł.
Krzysztof Piekarz