O debiucie Sylwii Szostak słychać było od jakiegoś czasu w kuluarach. 

Z mojego punktu widzenia niełatwa to decyzja dla osoby cieszącej się dużą popularnością. Start w zawodach – wyjście na scenę w bikini - to poniekąd wyrażenie zgody na ocenę, tym samym krytykę ze strony widzów i trzeba się z tym liczyć…

W każdym razie „wyszło” bardzo dobrze. Nie trzeba być mega ekspertem, żeby dostrzec potencjał w Pani Szostak. Przyjrzyjmy się dokładniej!

Pierwsze wrażenie – bardzo ok, piękna, subtelna kobieta, makijaż, włosy - „wszystko gra”. Zdecydowanie wyróżniająca się w całej „stawce”. Drobny kościec, dobre proporcje szerokości barków  do talii i bioder, widoczne mięśnie naramienne, brzuch dość gładki z delikatnym „cieniem” kresy białej oraz mięśni prostych brzucha, smukłe nogi (o świetnych proporcjach kości długich) z zarysem mięśni czworogłowych i drobne „sarnie” kolanka. 

W pozie bokiem: talia wąska, ładna linia nóg i pośladków bez wyraźnych zarysów (mięśnie tylnej części uda powinny być większe). 

 

Tyłem: plecy w kształcie V z widocznym rysunkiem mięśni czworobocznych,  zarysowane tylne aktony mięśni naramiennych, pośladki - powinny być większe (budowane od góry, pośladkowy wielki i średni ), dalszej pracy wymaga połączenie nóg i pośladków. Przydałoby się również parę szczegółów, aby sylwetka nie wyglądała zbyt gładko, np. w pozie bokiem „rys”  pasma biodrowo piszczelowego, naprężacz powięzi szerokiej, większe pośladki i tzw. „dołki” w pośladkach. 

Tak to już jest w sportach sylwetkowych - nigdy nie jest tak dobrze, żeby nie mogło być lepiej. Prezencja: ”w kierunku Królewny Śnieżki”, kobieca ale pełna dziewczęcego wdzięku,  prezentacja przemyślana, bardzo dobra jak na pierwszy raz  z  „ozdobnym” ruchem barku przy zmianie pozy.  

Atutów jest wiele: proporcje ciała, drobna jednak już wypełniona mięśniami sylwetka, uroda i to „coś”, co się po prostu ma lub nie, w zasięgu Sylwii jest wiele tytułów mistrzowskich…

https://www.youtube.com/watch?v=dI3l7jGQ-3o

https://www.youtube.com/watch?v=ucs-Y9OKo5w