Dobra, i teraz ostatnia odsłona na dzisiaj - wklejam swoje zdjęcia z prosbą o komentarz...Mam wielki problem, otóż ćwiczę ćwiczę i nie widzę niestety efektów w zmianie wyglądu. Owszem siła jest , ale tłuszczyk nie chce schodzić. Dodatkowo uwidacznia się to czego za wszelką cenę nie chciałam uwypuklać - mam problem z górną częścią ciała. Zawsze była większa w stosunku do dołu, ale teraz te proporcje coraz bardziej są widoczne. Mam kompleksy, ponieważ zaczynam się nie mieścić w dotychczasowe ciuchy - bluzki, ramiona mam duże (zwlaszcza tyly i okolice tricepsa), w klatce też się "rozrosłam". Zawsze to był mój kompleks, sukienki na ramiączkach wyglądają na mnie źle. Teraz ćwicząc wydaje mi się jeszcze bardziej zwiększyła mi się dysproporcja pomiędzy dołem a górą.
BARDZO prosze o wskazówki co i jak powinnam ćwiczyć, a co wyeliminować.
Zastanawiam się czy w ogóle już nie ćwiczyć góry ciała :(. Wygląda to źle a i ja czuję się z tym niekomfortowo. Dodatkowo ten tłuszczyk się trzyma i nie chce odpuścić.
Czy mam ćwiczyć tylko doł ciała, brzuch oraz aerobować aby pozbyć się tłuszczu?
Błagam wręcz o pomysł na mnie i moją sylwetkę. Czy któraś z Szanownych Pań Moderatorek jest w stanie mnie wspomóc w uzyskaniu dobrej dla mnie sylwetki, w uzyskaniu dobrych proporcji oraz pozbyciu się tego tłuszczu?Powoli zaczynam wątpić, że cokolwiek u mnie uda się uzyskać...U większości ćwiczacych Dziewczyn widać spadki w pomiarach, ja u siebie tego nie widze ani po mierzeniu ani po ubraniach. Dodam tylko, że hormony w u mnie w porzadku, i wszystkie inne badania takze.
Ponizej zdjęcia.
Pomozcie proszę juz zdesperowanej entuzjastce forum
SFD Ladies....:'-(
