o to wlasnie chodzi ze jednak
są wyjątki
jest te kilka,maxymalnie kilkanascie % ludzi ktorzy nie trawia laktozy bo o to glownie sie rozchodzi
dokladnych danych nie znam - ale bodajze kilka ma powazne problemy,wogole nie tolerują laktozy
kilkanascie % ma 'problemiki' jesli mozna to tak nazwac,problemy wystapuja jesli przesadzą
ale na pewno nie jest to 50%+!! ....o czym mowa w tym i podobnych artach pseudonaukowców
oni niestety opierają sie tylko na wyjatkach - na osobach ktore maja powazne problemy nawet po odrobinie laktozy
albo na osobach ktore wypijaja kilka litrów dziennie,a jak wiadomo mleko to wspaniale MRP - ma wszystko i bezkaloryczne nie jest
nierozwazne(!) picie mleka u osob z tendencjami do lapania fatu moze powodowac wlasnie nabieranie fatu i nie tylko to
ale na pewno nie zrobi tego szklanka,dwie czy pol litra od czasu do czasu
nie wiem zbytnio co maja te artukuly na celu,dobrze że są ale powinny byc inaczej sformułowane - nie w takiej postaci jakiej teraz są
Mleko jest złe i ch*j!
mleko może być złe ale na pewno nie dla kazdego a tymbardziej nie dla wiekszosci z nas
Tak jak napisałem wyżej - mleko (laktoza) i owoce (fruktoza) zawsze będą krytykowane
błąd tkwi w tym że jeśli sa krytykowane to krytykowane w całości,nie jest wyjaśnione dlaczego,kto czy ile - a diabeł tkwi w szczegołach
Niestety jakis Jasiu przeczyta to i stwierdzi że jednak nie może mleka (a dobrze znosi nawet kilka litrów dziennie)
bo w końcu amerykanie wygladają jak wyglądają przez spozycie mleka(!)
wiec on też biedny zrezygnuje z tego mleka pomimo że pije x lat i żadnego negatywnego wpływu mleko nie miało na jego zycie.
Czy że fruktoza powoduje szybkie łapanie fatu albo insulinooporność.
Tak może powodować ale nie zrobi tego owoc czy kilka rozlożonych w ciagu dnia czy w okreslonych porach,ale zrobic juz moze fruktoza ktorą spozywamy ale nie z naturalnych źrodeł (warzywa/owoce).
Jak juz powołuwac sie na amerykańców - to oni jesli sa otyli cześc naukowców sądzi że przez fruktoze.Tyle ze amerykańce (otyli!) spozywają średnio 1/4 puli fruktozy z owoców czy warzyw - tylko ~25%
reszte ładuja w postaci słodyczy,soków i innych 'śmieci'.
Ale nie - fruktoza (podobnie jak mleko) jest złe wiec i owoce są złe (bo owoce mają fruktoze).
Ale nikt nie zrobi badań na osobach zdrowych,wysportowanych,dbających o diete (tj. wiedzą co jedzą i ile jedzą) a spozywających sporo owoców czy mleka.
NIE!
Badania robi się zwykle na amerykanach (choc nie tylko) ktorzy jedzą co im wpadnie w rękę,nie wiedzą co to
białko,węglowodany nie wspominając o fruktozie czy laktozie,zazwyczaj spozywaja dużo za dużo niż potrzebują,zazwyczaj stołują sie w restauracjach typu KFC a juz na pewno nie protestuja gdy ich sie pyta czy może być LARGE MEAL.
Procesy powinno sie wytaczać ale nie Lindzie czy Kayah ale takim pseudonaukowcom,ktorzy widzą tylko to co chcą widzieć.
Zmieniony przez - solaros w dniu 2013-02-07 23:10:27