TRENING
1. Martwy ciąg Sumo
10x40 kg / 10x50kg / 10x55kg / 10x60kg
10x30 kg / 10x40kg / 10x50kg / 6x60kg
10x30 kg / 10x40kg / 10x50kg / 10x55kg
10x30 kg / 10x40kg / 6x50kg / 6x50kg
10x30 kg / 10x40kg / 6x50kg / 5x50kg
2a. wyciskanie sztangielek na ławce skośnej
10x(2x5kg) / 10x(2x12kg) / 10x(2x13kg) / 4x(2x14)kg
10x(2x5kg) / 10x(2x12kg) / 10x(2x13kg) / 8x(2x14)kg / 9x(2x13kg)
10x(2x5kg) / 10x(2x12kg) / 10x(2x13kg) / 6x(2x13)kg
10x(2x5kg) / 10x(2x11kg) / 10x(2x12kg) / 10x(2x13)kg
10x(2x5kg) / 10x(2x11kg) / 7x(2x12kg) / 9x(2x12)kg
Słabo dzisiaj.
2b. ściąganie drążka górnego do klatki
10 x”11” / 10 x”12” / 7x”13”
10 x”11” / 10 x”12” / 7x”13”
4 podciągnięcia z gumą i 4 opuszczanie / 5 x”13” / 8x”12”
7x”11’ / 10 x”11” / 5x”12”
10x”11’ / 8 x”12” / 5x”13”
Bez zmian
3a. wznosy z opadu
10 / 10 / 10
10 / 10 / 10
3b. snatch jedną ręka
10x9kg / 10x7kg / 10x7kg
10x9kg / 10x9kg / 10x9kg
10x9kg / 10x9kg / 10x9kg
10x8kg / 10x8kg / 10x8kg
10x7kg / 10x7kg / 10x7kg
Nie miałam siły już, aby utrzymać w ręku 9kg.
4a. brzuszki 3x20-25
4b. odwrotne brzuszki
4c. "brzuszki" leząc na boku z nogami zgiętymi
23 / 23 / 23
22 / 22 / 22
22 / 22 / 22
21 / 21 / 21
20 / 20 / 20
10x tilty (w tym 3x w górę, 3x w dół) oraz 1x vacuum
Ćwiczenia od fizjo.
Suple: bcaa, zmb6, high night, omega3
Miska:
Napoje: Kawax2, zielona x4, woda.
Warzywa: dużo fasolki szparagowej, ogórek.
DZIEŃ 72
Ogólnie brak energii, brak koncentracji. Próbuje jakoś drugiej kawy nie wypić dzisiaj.
Na dokładkę spacer z małym.
TRENING
Joga - 1 godzina.
10x tilty (w tym 3x w górę, 3x w dół) oraz 1x vacuum
Ćwiczenia od fizjo.
Suple: kombucha, zmb6, high night, omega3
Miska:
Napoje: Kawax1, zielona x4, woda.
Warzywa: dużo fasolki szparagowej, ogórek.
Zmieniony przez - Dotkazoz w dniu 2013-07-24 19:38:21
Gdy poprawisz fundamenty, łatwiej Ci będzie doprowadzić do porządku resztę domu...
Było minęło: http://www.sfd.pl/Dotkazoz_DT_2013_podsum.str.19_-t914686-s19.html
No i może małe podsumowanie zrobię.
No ale mam tylko dwie saszetki. Została mi jedna. W składzie też nie ma żadnych dziwnych cudów. Więc chyba mi nie zaszkodzi.
A to już drugi taki dzień. I jak to się ma do ostatniego złego samopoczucia to ja nie wiem. Zwariować można od tych ciągłych zmian. Nie nadążam już
). Rozebrało mnie dzisiaj trochę. Co prawda lekkie przeziębienie tylko (głowa boli głównie i trochę mięśnie i gardło), ale rano zapowiadało się że skończy się to o wiele gorzej.