Niedziela [2012-09-16]
W rozpisce treningu uwzględniam tylko serie docelowe.
Wyciskanie na ławeczce poziomej, sztangą 3x6
65kg x6
65kg x6
65kg x5+3
Wyciskanie na skosie ujemnym, hantle 3x15
21,5kg x15
21.5kg x15
21.5kg x15
Wyciskanie na skosie dodatnim, hantle 3x15
20kg x15
20kg x15
20kg x16
Rozpiętki na skosie dodatnim4x15
10kg x15
10kg x15
10kg x15
10kg x15
Pompki zwykłe, na uchwytach Max
x7
Unoszenia prostych nóg wisząc na drążku 3xMax
x15
x12
x12
Unoszenia zgiętych nóg wisząc na drążku 3xmax
x12
x18
x15
Spięcia, na ławeczce skośnej 2x MAXx null
x max
x max
Podsumowanie
I drugi trening dzisiaj, kolejny zaj**isty. Suuuuuper czucie klatki w każdym ćwiczeniu. Duży progres, w ćwiczeniach z hantlami.
Wl - Lepiej niż ostatnio. Od teraz ruchy wymuszone/z pomocą zapisuję za pomocą "+", bo nie będzie widać, kiedy mam progres. :P
Wyciskanie ujemny - Pierwsza seria główna, miałem wrażenie, że to rozgrzewka. Ale postanowiłem nie szaleć i nie dokładać, myślałem że w 3 serii, będzie ciężko. Myliłem się.
Wyciskanie dodatni - lekko. Wystarczy spojrzeć na liczbę powtórzeń.
Rozpiętki - kolega polecił mi taką metodę, że kładziemy się na ławeczce ze skosem dodatnim, ale robimy bardzo mocny mostek, żeby klatka była w pozycji prawie jak na poziomej. W końcu brak bólu w barku, a oprócz pompy, bardzo mocne rozciągnięcie klatki.
Pompki - na dobicie... Ledwo 7, gdzie normalnie potrafię trzasnąć spokojnie 40. xD
Unoszenie nóg - dziś chwyt, jakby mocniejszy. Czucie dolnych, dobre.
unoszenie 2 - super czucie całego brzucha.
Spięcia - Zapomniałem liczyć. Coś koło 20.