ok, może i racja. każdy trener ma jakieś swoje "widzimisię", w wielu przypadkach jednak prawią teorie z kosmosu i nie liczą się z indywidualnymi potrzebami klienta.
być może, że faktycznie na siłowni brakuje po prostu sprzętu do wykonywania niektórych ćwiczeń, ale skoro, z tego, co wiem, jest na siłowni sztanga, to da się zrobić klasyczne wyciskanie na klatkę lub
martwy ciąg, czy nawet i to wiosłowanie na plecy, a nie szwedzkie pompki, które na pewno zrobi niepoprawnie i przy tej masie ciała ogółem będzie ciężko... koleżanka nie pisała, że ma jakieś przeciwwskazania zdrowotne co do treningu barków, czy pleców, a jeśli by miała takowe, to na pewno nie zalecono by jej robić tych pompek na poręczach - w moim odczuciu jest to dość ciężkie ćwiczenie i też nie dla początkujących...
dobra, bez sensu, nie chcę tu nikogo obrażać, również trenera, który to układał (a nawet go pozdrowię

) ale plan mi się nie podoba, wiadomo, że trening to nie wszystko, ale jednak na redukcji również jest ważnym aspektem i dobrze by było, gdyby jego efektywność była jak największa. nie mówiąc już o tym, że dziewczyna ma się nauczyć poprawnie ćwiczyć i wiedzieć, w jakim celu to robi, a tutaj została trochę wprowadzona na głęboką wodę w mojej opinii. no nic, zamykam się już, bo zaśmiecam Dorocie temat
