Zastanawiam się nad jedną rzeczą - w przypadku pełnego sprzętu ciężar rozkłada się praktycznie na całe ciało.
Weźmy np. X wiek - przeszywanica, na to kolczuga z rękawami mniej więcej do łokci. Obciążone są przede wszystkim ramiona, barki i ręce.
Kaptur pikowany, hełm i czepiec kolczy montowany do hełmu - mamy obciążone barki i ramiona - choć w mniejszym stopniu.
Nogi - tu już nie mamy nic (jeśli chodzi o X wiek) - większość rekonstruktorów zakłada współczesne ochraniacze (oczywiście nie widoczne).
Tarcza z desek z umbem - najcięższy element.
Miecz, czy jakakolwiek inna broń.
Podczas treningu / walki pracują wszystkie mięśnie ciała - wszystkie są obciążone. Jeżeli mamy kolczugę nitowaną - waga całości (łącznie z bronią) wyniesie do 20 kilku kg. Jeżeli mamy kolczugę zwykłą - maks do 30 kg.
Jak ma się to do kształtowania sylwetki ?
Czy jest to bardziej redukcja, czy
nabieranie masy ? (waga jest nie duża, w dodatku rozłożona - więc stawiam na redukcje i rzeźbę)
Podczas dwu godzinnego treningu - tracimy ogrom kalorii, jest to bez wątpienia ogromny wysiłek.
Jestem teraz na redukcji - 100 kg, chce zejść do 85-80 kg - wzrost 190 cm. Zastanawiam się nad wpleceniem takiego treningu RMA do swojego harmonogramu - świetna zabawa na pewno, ale czy może przynieść jakieś korzyści - pomóc w redukcji / wyrzeźbić sylwetkę ?
Zmieniony przez - Kuba.K w dniu 2012-05-09 00:30:08