Szacuny
0
Napisanych postów
668
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
1404
pamietam jak mi jeden koleś z dalszej mega zaj**iście rodziny, był policjantem z prewencyjnej notabene opowiadał jak pare lat temu górnicy wpadali do Warszawy, protestować to mówił, że komendant pierwszy sp******ił jak się zaczeło, a oni biegali po ulicach i nie wiedzieli gdzie sp*****lać i mieli farta, że ich jeden z patroli zabrał bo mówił, że by ich górnicy bez sentymentów wtedy odj**ali, był to 2005 czy 2006 rok