Szacuny
6
Napisanych postów
702
Wiek
31 lat
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
9567
4 miesiace treningu i niby umiesz wzystko w miare?
ja trenuje ponad rok 6 razy w tygodniu jestem w za***istej formie, mam juz jakies tam osiagniecia, ale nie moge powiedziec, że umiem nie wiadomo co, powiem nawet tak jestem technicznym zerem, a walki wygrywam przez to ze chce wygrac i przez swieten przygotowanie fizyczne, a chodzic płynnie i uderzac nadal sie ucze i będzie tak jeszcze przez co najmniej 10 lat generalnie to Kliczko tez się cały czas uczy, moi koledzy co trenuja po 3 lata boks nadal sie uczą i będą
a jak umiesz lewy prawy w chaosie to nie znaczy ze co kolwiek umiesz:D
Trenuj trenuj i jeszcze raz trenuj a nie swirujesz pawiana:D
Szacuny
0
Napisanych postów
20
Na forum
14 lat
Przeczytanych tematów
82
Nie chodzi mi o to, że technicznie jestem nie wiadomo jaki, ale wiem jak ćwiczyć, żeby stać się lepszym (tak mi się wydaje :P). A trenować jak widzisz chcę, tylko najpierw muszę wiedzieć, jak się do tego zabrać, by przyniosło jak najlepsze efekty...
Szacuny
9
Napisanych postów
1719
Wiek
41 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
34084
Obciazniki se daruj... Jak juz tak bardzo sie rwiesz do cwiczenia z obciazeniem to na poczatek hantelki 0,5kg do lapy i cwicz ciosy proste albo walke z cieniem, uwazaj przy tym by nie prostowac za bardzo reki, zeby nie uszkodzic lokci.
Obciazniki na nogi w trakcie cwiczen to kiepski pomysl bo nawet maly ciezar strasznie obciaza kolana.
Ale jak jestes hardkorem to i tak zadna rada cie nie powstrzyma przed zrobieniem sobie krzywdy.
They are the weakest, however strong, who have no faith in themselves or their own.
Szacuny
7
Napisanych postów
1054
Wiek
38 lat
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
6563
w sumie on 4 miechy trenuje... także generalnie nawet te 0.5 chyba nie są potrzebne wpierw trzeba dobrze opanować technikę, która ma być powtarzalna nie tylko na tarczach, czy worku ale przede wszystkim w walce - potem można świrować
"przegrywałem całe życie... dla tego odniosłem sukces"
Szacuny
0
Napisanych postów
20
Na forum
14 lat
Przeczytanych tematów
82
No dobrze... ale dlaczego niby to jest nie dla mnie.... myślisz, że dopiero po 10 latach treningu można się zabierać za takie ćwiczenia? A gdybym, np. zaczynał od ciężaru 0,25kg i co miesiąc zwiększał o 0,25kg więcej... wtedy ręce nie odczuwały by aż takiego przemęczenia i mogły by potraktować to jako ciężar własny...
I jeszcze jedno pytanie... co sądzisz o ćwiczeniu techniki (już tak normalnie) w domu, nie pod okiem trenera, ponieważ do klubu już nie mogę chodzić. Czy jest to dobry sposób na polepszenie techniki?