Witam. Mam do was takie pytanie. Mam teraz 19 lat.
Gdy miałem 15 lat zacząłem dużo ćwiczyć czyli podciągałem się na drążku, wyciskałem sztangę 15 kilową do góry oraz ćwiczyłem nią bicepsy. Robiłem to z 2 lata. I mam taką obawę, że mogłem przesadzić i zatrzymać swój wzrost. Sądze tak ponieważ mam nieproporcjonalnie dużą głowę do reszty ciała tak jakbym miał jeszcze urosnąć ale to się nie stało :D Duża głowa i wątła budowa, bardzo małe stopy i dłonie(dużo osób się smieje, że mam takie ręce). Co chwilę muszę golić boki głowy na króciutko żeby jakoś wizualnie ją zmniejszyć. Swój wzrost zakończyłem gdy miałem 16 lat i od tamtej pory już już nic nie urosłem. Z drugiej strony mam niskich rodziców, Tata ma 170 wzrostu ,mama 158 a ja mam tyle co ojciec czyli 170… ale czemu mam taką dziwną budowę??? Jakbym miał chociaż 175 wzrostu proporcje zdecydowanie by się poprawiły…tak sądzę a 180 to olaboga…:D.
Gdybym w wieku 15 lat wiedział o zwisię na drążku to zdecydowanie bym to robił bo podobno to pomaga na wzrost podczas rośnięcia.
Gdy miałem 15 lat zacząłem dużo ćwiczyć czyli podciągałem się na drążku, wyciskałem sztangę 15 kilową do góry oraz ćwiczyłem nią bicepsy. Robiłem to z 2 lata. I mam taką obawę, że mogłem przesadzić i zatrzymać swój wzrost. Sądze tak ponieważ mam nieproporcjonalnie dużą głowę do reszty ciała tak jakbym miał jeszcze urosnąć ale to się nie stało :D Duża głowa i wątła budowa, bardzo małe stopy i dłonie(dużo osób się smieje, że mam takie ręce). Co chwilę muszę golić boki głowy na króciutko żeby jakoś wizualnie ją zmniejszyć. Swój wzrost zakończyłem gdy miałem 16 lat i od tamtej pory już już nic nie urosłem. Z drugiej strony mam niskich rodziców, Tata ma 170 wzrostu ,mama 158 a ja mam tyle co ojciec czyli 170… ale czemu mam taką dziwną budowę??? Jakbym miał chociaż 175 wzrostu proporcje zdecydowanie by się poprawiły…tak sądzę a 180 to olaboga…:D.
Gdybym w wieku 15 lat wiedział o zwisię na drążku to zdecydowanie bym to robił bo podobno to pomaga na wzrost podczas rośnięcia.
Krzysztof Piekarz
