To dzisiejszy jadłospis... wyszedł mi trochę jajeczny... Jeszcze nie mam wprawy.
Wczorajszy jadłospis jest na poprzedniej stronie. :)
Dzień 1 - trening
A. Przysiad ze sztangielkami
(jeszcze się boję tej sztangi!!!) - 2s 15x16kg (jeden hantel 8kg)
B1. Wyciskanie sztangielek skos góra - 2s 15x10kg
B2. Przyciąganie drazka dolnego siedząc do klatki - 2s 15x25kg
C. Podciąganie sztangielki w opadzie (wiosłowanie) - 2s 15x5kg
D1. Prostowanie nóg w siedzeniu - 12xpoziom2
(nie wiem, ile to kg), 10x2, 15xpoziom1
(strasznie trudne, dziś bolały mnie ostro mięśnie wokół kolan)
D2. Wznosy z opadu - 2s 15x2,5kg
E. Plank - 1min5s
Na plank nie miałam już siły, trening był wyjątkowo męczący!!!
Dodatkowo:
fotel ginekologiczny (ale mam zakwasy!), jakieś maszyny - ale nie wiem, czy to dodawać na stałe. Co sądzicie?
Dzień II.
Chcę porobić jakieś interwały, jako wstęp do HIIT-u.
Zauważyłam, że mam strasznie słabe mięśnie przedramion i to mi utrudnia ćwiczenia, one najszybciej wysiadają. Chciałam dzisiaj porobić to:
http://www.kulturystyka.pl/atlas/ramiona.asp#11
Co sądzicie?
Yosis, dzięki za odpowiedź. :)
Zmieniony przez - karina90 w dniu 2011-06-30 16:57:12