Siema, z góry przepraszam bo nie wiem czy trafiłem w dobry dział i proszę o przeniesienie. Mój staż na siłowni to około 3 lata. Przez ten okres czasu szło mi całkiem dobrze, moje wyniki to 120 na klatę, 170 na martwym itp. Rok temu przerwałem treningi na rok(do matury);/. 3 tyg temu poszedłem 1st raz na siłkę i zrobiłem klatę dużo mniejszym ciężarem niż zwykle. Klatka napompowała się świetnie. Na 3 dzień po treningu miałem ogromne zakwasy na niej, i była genialnie spuchnięta, wyglądała jak rok wcześniej albo lepiej(bolała jak cholera). Po paru dniach zakwas(ból) przeszedł i napuchniecie również. Klatka teraz wygląda jak bym nigdy nie był na siłowni i od tego czasu ani razu nie udało mi się jej napompować ani jakichkolwiek zakwasów, mam wrażenie ze została jakby "wyłączona". Jedyne co widzę że ciągle maleje i wiotczeje. Na dzień dzisiejszy wyglądam przez nią jak bym miał 15 lat mimo treningów. Co się stało? Czy "spaliłem" klatę?? Proszę o POMOC i jakieś RADY!:((((
// Niech masa będzie z Tobą! \
Krzysztof Piekarz