No nie mogłem tutaj nie zajrzeć. Ostatnio nic nie trenuje przyznaje się bez bicia
No może spanie na czas, bilard kieszonkowy, i dwuklik internetowy
Nawet nie wiedziałem, że Pudzian będzie walczył 21 maja. Dowiedziałem się po fakcie.
Doszedłem do jednego wniosku.
Pudzian nie może odejść z MMA.
Chłopaki wybaczcie ale nie może. Mimo, że jest to nędza na ringu.
Zgadzam się z wieloma wypowiedziami, że przez 2 lata zajmowania się głównie MMA i być prowadzonym indywidualnie przez specjalistów, to jego wyniki są bardzo, ale to bardzo kiepskie.
Co prawda fakt, lepiej już wyglądają jego walki. To trzeba przyznać. Zrobił postępy, no ale to jest mało.
A druga runda wyglądała identycznie jak druga runda z Sylvią. Różnica polegała na tym, że Pudzian nie wykonał "samoobalenia", chociaż komentatorzy sugerowali zejście do parteru
Gdyby Thomson trochę bardziej go pomęczył, to pewnie by wyglądało to tak samo.
A dlaczego nie może zakończyć kariery MMA?
Odpowiedź jest prosta:
Nikt nie dostarcza tylu emocji co on.
Przecież tylko w tym dziale, jest to najbardziej oblegany temat.
Mało kto ogląda walki najlepszych.
Przeciętny kowalski który nie ma pojęcia o MMA nie jest się w stanie wypowiedzieć o walkach topowych debeściaków.
Ale o cepach i "nadludzkiej" sile pudziana jest w stanie pisać eseje.
A i ludzie trenujący SW mogą się trochę ponapinać i podnieść sobie ciśnienie dyskutując z takim
Wszyscy mają wspólny temat.
Ja z kolei lubię czytać wypowiedzi na ten temat, to jest lepsze niż niejedna książka. Zawsze czytam od pierwszego komentarza aż dokąd mogę.