Kiedys trenowalem TS. Pozniej zmienilem na BB i probowalem roznych technik, prawde mowiac nie wiem jeszcze do konca ale klatka rosnie i poprawila sie bardzo. Treningi sa bardzo rozne. Postawilem na rozciaganie, czyli rozpietki i takie tam. Mieszalem wolny ciezar i maszyny. Koncentrowalem sie tylko i wylacznie na skosach, gornej czesci, ewentualnie lawka plaska, nigdy glowa w dol. Małpi uchwyt, ale sztanga lezy prawie na brzegu dłoni, wiesz o co biega. Zaczynalem od rozpietek, potem np sztangielki skos, potem
przenoszenie sztangielki, potem np plaska sztanga. 4-6 serii ( 2 x rozgrzewka ) zakres ruchow 14-8, powoli, dokładnie, czasamie jedna seria zajmowala mi 45sekund. Nie prostuje lokci, robie tak 65-70% ruchu ale bardzo rozciagam. Czasami super serie, plaska i rozpietki itp. Jak juz klata poszla, to zaczalem znow ciezko robic , tzn zaczynac np sztanglieki na plaskiej dochodzily do 50kg na reke po 6-8 ruchow, ale potem rozpietki na skosie po 10-14. Przerwy 30-45sekund. Aktualnie, robie skos w dol, bo jest "czym to wypychac" rozumiesz, nie barkami a klatka. Nie wiem co jeszcze napisac, moze to ze teraz same wolne ciezary i podstawowe cwiczenia, w zaleznosci od treningu, dnia, tygodnia, supli i wielu innych czynnikow, tego nie musze tlumaczyc. Wkoncu zrobilem taka "podstawe" aby moc sie bawic innymi cwiczeniami. Mam nadzieje ze pomoglem choc troche.