Szacuny
13
Napisanych postów
230
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
1700
Ważną rzeczą jest Jeszcze nie sygnalizowanie ataku - cios ten nie wygląda jak uderzenie piłki główką, tutaj nie ma odchylenia do tyłu, po prostu od razu idziemy czołem w linii prostej do celu, wykonanie tego ataku w sposób nieprawidłowy daje agresorowi możliwość zareagowania (czyli tak dania głowy byśmy albo zderzyli się czołami, albo zasłonięcia rękami, ustawienia łokcia w taki sposób że sami się na niego nabijemy...)
Szacuny
0
Napisanych postów
42
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
1289
Witam
Jestem dość niski i często używałem ciosu z głowy
Bardzo skuteczny atak ale przede wszystkim pamiętać 3eba o pochyleniu głowy i jak ktoś napisał nie odchylać głowy do tyłu.
Celuje się w brodę- wcale nie trzeba mocno uderzyć by przeciwnik się zachwiał- jako że w żuchwie biegnie nerw trójdzielny i przy jego porażeniu poprzez uderzenie tracimy równowagę.
W nos nie polecam. Łatwiej się wtedy zderzyć czołami.
W skroń atak jest bardzo niebezpieczny- może dojść u przeciwnika do pęknięcia czaszki - w tej okolicy kość jest bardzo cienka.
Pozatym to trochę nie sportowe:) ale ogólnie w stanach zagrożenia zdrowia własnego lub innych osób to polecam:)
Szacuny
11184
Napisanych postów
52123
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
Tylko się potem nie dziw, jak będziesz otępiały przez resztę życia, jak teraz tak walisz głową. Głowę akurat trzeba najbardziej chronić i lepiej w ogóle nią nie uderzać.
Szacuny
13
Napisanych postów
230
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
1700
Co racja to racja, głowę trzeba oszczędzać. Nie polecam trenować tego ciosu na worku, można na sucho pozderzać w powietrze i tyle. Na pewno nie dodawał bym ćwiczeń uderzeń głową do cotygodniowego planu, możesz sobie to raz za czas przypomnieć, ale pamiętaj że głównym zadaniem głowy jest myślenie.
Szacuny
0
Napisanych postów
42
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
1289
Biję się na tyle rzadko że nic mi napewno nie będzie- jeśli tekst że będę otępiały był wyprowadzony do mnie.
Uważam bicie się za ostateczność i jak mogę to unikam konfrontacji siłowej. Staram się rozwiązywać problemy poprzez
perswazję słowną i na ogół to mi się udaje.
Pozdrawiam